Libia - Drugi oddech Kaddafiego

Międzynarodowa izolacja

Tymczasem nic takiego się nie stało. Po upływie tygodnia walki prawie ustały. Powstańcy ograniczyli się do tworzenia w wyzwolonej przez siebie wschodniej Libii lokalnych komitetów, które mają przywrócić porządek w miastach, i wstrzymali się od działań w oczekiwaniu na samodzielną dymisję Kaddafiego.

Sytuacja dyktatora jest rzeczywiście ciężka. Nie tylko stracił większość państwa, ale porzuciła go też duża część armii i wysokich funkcjonariuszy reżimu. Masakry cywilów dokonywane niemal w świetle kamer sprawiły, że spotkał się z wyjątkowo stanowczym potępieniem ze strony całego świata. Zazwyczaj opieszała Rada Bezpieczeństwa ONZ już uchwaliła wobec niego sankcje na dostawy broni, a kilka rządów zamroziło jego zagraniczne konta. Libia została zawieszona w prawach członka Ligi Państw Arabskich i Komisji Praw Człowieka ONZ. Międzynarodowy Trybunał Karny rozpoczął śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych przez Kaddafiego.

Przywódcy USA i krajów Unii Europejskiej publicznie mówią o konieczności natychmiastowego odejścia dyktatora (rzecz absolutnie wyjątkowa w stosunkach międzynarodowych). Niektórzy, jak premier Wielkiej Brytanii David Cameron, wręcz opowiedzieli się za możliwością międzynarodowej interwencji zbrojnej w Libii. Pomysł oczywiście natrafił na zdecydowany sprzeciw większości państw. Ale już koncepcja ustanowienia strefy zakazu lotów nad Libią, by uniemożliwić dalsze bombardowania miast przez Kaddafiego, cieszy się większym zrozumieniem. Nie wykluczają jej państwa arabskie oraz Stany Zjednoczone, które koncentrują swoją flotę u wybrzeży kraju (aczkolwiek pokaz siły militarnej USA wynika raczej z obaw przed poczynaniami Iranu).

Stanowczość zagranicy w kwestii libijskiej wynika częściowo nie tylko z potworności dokonanych zbrodni, ale i z kalkulacji, że dyktator lada dzień będzie musiał odejść i można sobie pozwolić na ostrzejsze wypowiedzi bez szkody dla interesów...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: