Amerykańska bomba łupkowa

Rekord wzrostu gospodarczego

Zaczęło się od odkrycia na początku lat 90. złoża Barnett Shale w Teksasie. Chesapeake Energy, największy koncern w USA wydobywający gaz z łupków, ocenia, że w tym złożu znajdują się zasoby gazu wynoszące 1,2 mld m3. Dla stanu Teksas wystarczyłoby to na 175 lat. Ekonomista dr Raya Perryman oblicza, że w ciągu minionej dekady wydobycie gazu łupkowego przyniosło administracji stanu Teksas przychody w kwocie 65,4 mld dol. Wzrost gospodarki tego stanu osiągnął w ostatnich latach rekordowy poziom – 38 proc. PKB! Wiceprezes Chekaspeake Energy Julie H. Wilson stwierdza: „W Teksasie przy wydobyciu gazu ma stałe zatrudnienie 100 tys. pracowników, a prawie drugie tyle w usługach pośrednich. Rocznie ze złoża Barnett wydobywa się gaz wartości 1,1 mld dol., co daje 730 mln dol. podatków”. Po Teksasie przyszła kolej na inne stany i na nowe złoża. Obecnie w USA i Kanadzie rozpoznano kilkadziesiąt ogromnych obszarów geologicznych obfitujących w zasoby łupków. Na większości z nich prowadzone jest wydobycie. Wykonano na nich ok. 400 tys. odwiertów poszukiwawczych, a następnie eksploatacyjnych.

Tania energia – to jest to

W miarę rozwoju sektora koszty produkcyjne gazu z łupków znacząco spadły – ostatnio jeden odwiert to wydatek 2,5–3 mln dol. W efekcie gaz w Stanach Zjednoczonych kosztuje trzy razy mniej niż w Europie. „The Financial Times” podaje, że do stycznia 2012 r. ceny gazu spadły o 50 proc. w porównaniu z rokiem 2008 r. Bank of America ocenia, że do końca III kwartału ceny te spadną jeszcze bardziej. Wydobycie rośnie lawinowo – w 2011 r. zwiększyło się o 10 proc., do ponad 670 mld m3. Tani gaz to dla obywateli i gospodarki tania energia elektryczna. Według najnowszych doniesień agencji Bloomberg, średnia cena jednego MWh energii wyprodukowanej w USA z gazu wynosi ok. 64 dol., o 20–30 proc. taniej niż energia wyprodukowana z węgla i oleju. Nieporównywalnie taniej niż z wiatru i...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: