Świat skrojony na miarę

Współczesna cywilizacja przypomina sterylne wnętrze kliniki chirurgicznej. Nie jest to jednak klinika, w której pacjentów się leczy. Lekarze specjalizują się tu w chirurgii plastycznej, starając się poprawiać ludzkie upodobania według wyznaczonych przez siebie standardów. Nie spoczną, dopóki ostatni podatny na zmiany „chory” nie przejdzie pomyślnie operacji. Dla tych, których zoperować się nie da, pozostanie miejsce na śmietniku, poza granicami cywilizowanego świata. Już dziś traktuje się ich ze wstrętem, jak wrzody na młodym, jędrnym ciele liberalnej demokracji. Sfrustrowani rolnicy, irytujący słuchacze Radia Maryja, zaniedbane grubasy, śmieszni starcy pozostają obiektem kpin i powodem
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: