Senegalka a sprawa polska

Media obiegła jakaś histeria połączona z podnieceniem. Wszystko dlatego, że podczas meczu Polska–Senegal w jednej ze stref kibica, w którymś z polskich miast, pojawiła się czarnoskóra dziewczyna. Dopingowała ona drużynę Senegalu, stojąc w otoczeniu fanów Biało-Czerwonych. I Państwo sobie wyobraźcie – nic tej młodej studentce się nie stało! To oczywiście bardzo dobrze.

Tyle tylko, że publiczne media i spore grono internautów postanowiły rozdąć tę sprawę do absurdu. Jakby to było czymś nienaturalnym. Jeszcze zrozumiałbym, gdyby to tylko wściekli na antypolską propagandę co bardziej nerwowi użytkownicy sieci postanowili ogłosić wszystkim, że „Polska jest normalna”, udostępniając memy i zdjęcie. Gorzej, że także media zachowały się jak w jakimś prowincjonalnym kraju na krańcu świata. „Patrzcie! Nie mamy krwi na rękach, nie mamy noży w zębach! Nie gwałcimy!” – zdaje się przebijać z kuriozalnych materiałów. Skromną studentkę nawet „wywiadowano” na tę okoliczność. Oczywiście powiedziała, że nic złego jej w Polsce nie spotyka. Sukces, naprawdę sukces. Na naszą miarę. A to wszystko dlatego – proszę mi wybaczyć – że wciąż mamy pewien prowincjonalny kompleks. Kompleks tego, jak widzą nas „na Zachodzie”, co o nas piszą „we wpływowych mediach europejskich”, co sobie myślą przybysze. Oczywiście zdają sobie z tego sprawę ci, którzy co dzień z lubością cytują połajanki wylewane na Polskę za granicą i takież opinie ludzi „ze świata”. Czy bowiem myślicie Państwo, że zamieszczony w polskiej prasie krytyczny artykuł o Francji zostanie newsem dnia nad Sekwaną? No właśnie. Nikt tam go nawet nie zauważy. Tymczasem w Polsce gra się naszymi kompleksami każdego dnia. To jednak nie powód, byśmy jako przeciwwagę do tego stwarzali klimat absurdu. Raczej to zignorujmy, zamiast udowadniać światu, że jest na odwrót. A energię spożytkujmy na coś bardziej konstruktywnego. Na przykład dopingowanie Biało-Czerwonych głośniej, niż „swoich” dopingują odwiedzający nas tłumnie...
[pozostało do przeczytania -0% tekstu]
Dostęp do artykułów: