Iść do okupanta na służbę nie zamierzał. Historia majora Stanisława Ostwinda-Zuzgi

Historia [Siła polskości]

Szmul, syn Wolfa Ostwinda i Rebeki z domu Saudel, wybrał polskie dziedzictwo duchowe w 1915 r., kiedy uciekł z domu i został żołnierzem Legionów. Polskość od wieków była kwestią wyboru. Nie prostą, plemienno-szczepową kwestią krwi, nie efektem pokrętnych czasem i niepewnych dociekań genealogicznych. W gruncie rzeczy była to kwestia odczuwania i przeżywania kultury. Kultury będącej konglomeratem dziejów, literatury, sztuki, obyczajów, religii. Lapidarnie i najdobitniej ujął to w początkach XVI stulecia Stanisław Orzechowski, zapisując zdanie „Gente Ruthenus, natione Polonus” – „Z urodzenia Rusin, z narodowości Polak”. To w wolnej Rzeczy Pospolitej takie oczywiste: polskość się wybiera, staje się po jej stronie na podstawie aktu woli. To akt wyboru przynależności cywilizacyjnej, systemu wartości, w którym wolność stoi na miejscu pierwszym. Szmul, syn Wolfa Ostwinda i Rebeki z domu Saudel, wybrał polskie dziedzictwo duchowe w 1915 r., kiedy uciekł z domu i został
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze