Mizdra i dwulicowość

Poza czasem

„Piękne” – klientka zachwyca się torbą na ramię z tłoczonymi wzorami. „A zrobi mi Pan taką, też ze skóry, ale nie ze zwierzęcia?”. Tak, rozmowy kaletników z ekologami to ciekawy poligon poznawczy. W powszechnych wyobrażeniach praczłowiek to brodaty zbój odziany w skóry upolowanych zwierząt. Według naszych babć mężczyzna powinien pachnieć fajkowym dymem, prochem i skórą. Dzisiejszy „macho” zamienia tytoń na aromat olejku do pielęgnacji brody, jednak nie zastąpi skórzanej kurtki kaszmirowym sweterkiem. Skóra jest więc najstarszym materiałem odzieżowym w naszej historii. Jej odzwierzęce pochodzenie wprowadza nieco zamętu w umysłach lewicujących ekologów, zazwyczaj obutych w skórzane glany i odzianych w kojarzącą się z buntem wytartą kurtkę ze... skóry. Zdaniem Cypriana Świątka, indianisty zajmującego się wyprawianiem skór metodami historycznymi, garbarstwo to zgodna z naturą technologia, a jego rozwój i bogactwo to ważna część naszej historii. Z błyskiem w oku Cypek
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze