Światowa prasa o Polsce

Niemieckie protekcjonalne pouczanie
Od stuleci Niemcy pielęgnują swoją antysłowiańską arogancję. W latach 80. często byłem świadkiem, jak wschodnioniemieccy pogranicznicy upokarzali polskich podróżnych na przejściu granicznym we Frankfurcie nad Odrą. W dzisiejszych czasach staroświecka arogancja dostała nową pożywkę, ponieważ rządy w Pradze i Warszawie odmawiają przyjęcia uchodźców. Dlatego Niemcy (…) protekcjonalnie pouczają naszych wschodnich sąsiadów w sprawach dotyczących humanizmu i demokracji.
W połowie kwietnia odwiedziłem północny czeski Žatec (…). W XIX wieku i na początku XX wieku miasto było prężnie rozwijającym się ośrodkiem przemysłowym, znanym na całym świecie z uprawy chmielu. Po inwazji Wehrmachtu w 1938 r. Niemcy wywłaszczyli, wygnali i zamordowali żydowskich handlarzy chmielem i przedsiębiorców, którzy przyczynili się znacznie do dobrobytu miasta. Wymiana ludności w latach 1945–1947 [wysiedlenie Niemców] i 40-letnia komunistyczna niegospodarność spowodowały ogromne szkody w mieście (…).
Absurdem byłoby osiedlenie tam [dziś] syryjskich lub afgańskich uchodźców. Lokalni mieszkańcy mają wystarczająco dużo swoich problemów. Wyraźnie starają się powstrzymać upadek [miasta]. To wymaga dobrej woli w Brukseli i Berlinie, a nie kary. Ponieważ również na wschodnich rubieżach Niemiec warunki są niestabilne, w interesie Niemiec leży wspieranie gospodarki w sąsiednich czeskich i polskich regionach.
Götz Aly
niemiecka gazeta berliner-zeitung.de
23 kwietnia 2018 r.



Bar micwa w Polsce po 79 latach
Drugi z trzech synów w zasymilowanej krakowskiej rodzinie żydowskiej, Johny Jablon, przez pierwsze 11 lat życia był całkowicie zintegrowany z polskim społeczeństwem. (…) – Do szóstej klasy rozmawiałem tylko po polsku – wspomina 92-letni Jablon. – Byłem jedynym Żydem w mojej klasie. (…)
Latem 1939 r. Jablon uczył się pływać w nowym publicznym basenie Krakowa i spędzał czas z ciocią i...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: