Fabryka niusów

Dodano: 27/03/2012 - Nr 13 z 28 marca 2012

Zgłaszającym propozycję i jej autorem był minister Boni, który teoretycznie zajmuje się cyfryzacją. Owszem, 0,3 to cyfra, ale cyfryzacja polegać miała na czymś innym – na przeciwdziałaniu faktowi, że w światowym „e-government survey”, przeprowadzanym dorocznie pod egidą ONZ, Polska spadła na miejsce 47, poniżej Kazachstanu (za strasznych rządów Kaczyńskiego była kilkanaście miejsc wyżej). Co zaś może najważniejsze, pomysł Boniego szybciej niż gdziekolwiek indziej trafił do mediów. Nie tylko minister Rostowski dowiedział się o nim od dziennikarzy. Także biskupi, wchodząc na umówione posiedzenie komisji wspólnej, zaczęli dostawać sygnały, że dziennikarze proszą o komentarze do propozycji, która miała im zostać złożona dopiero za kilkadziesiąt minut. Na dodatek złożona została – arcybiskup Głódź opowiedział o tym publicznie, bo zachowanie rządu jest w tej sprawie faktycznie wyjątkowo tupeciarskie – z żądaniem, by episkopat zaakceptował ją natychmiast, z marszu. W chwili gdy biskupom
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze