Związane ręce i nogi Radosława Sikorskiego

Trójkąt Królewiecki

Jak go zwał, tak zwał, faktem jest, że dla Niemców Kaliningrad to Königsberg i nie zamierzają się tego wstydzić, wszak zostali z tego obwodu wypędzeni przez Armię Czerwoną i wielce spostponowani w czasie ucieczki do Reichu. W ubiegłym tygodniu w Berlinie spotkali się dyplomatyczni przywódcy tego trójkąta, ministrowie spraw zagranicznych: RFN Guido Westerwelle, Rosji Siergiej Ławrow i III RP Radosław Sikorski. Spotkali się już po raz drugi i zadeklarowali przyjazną współpracę oraz rozmaite przedsięwzięcia, które mogą w przyszłości zaowocować dorzynaniem polskiej watahy w wydaniu międzynarodowym. Ekspansją niemiecko-rosyjską o niebywałym wręcz rozmiarze. Celem owego trójkąta, który w pierwotnym zamyśle miał być rozszerzeniem Trójkąta Weimarskiego o Federację Rosyjską, jest zacieśnienie relacji gospodarczych z obwodem kaliningradzkim i nawiązanie bliższej współpracy wojskowej (sic!) z Rosją i Niemcami, a w dalszej perspektywie zacieśnienie współpracy Rosji z Unią Europejską. Ten trójkąt ma być wielką szansą dla polskiej dyplomacji, która odejdzie od martyrologii, a skoncentruje się na realnej polityce, czyli na robieniu interesów z owymi mocarstwami – europejskim i euroazjatyckim. Do składników owej realnej polityki należy praca trójkąta na rzecz zniesienia wiz między Federacją Rosyjską i Unią Europejską. Proces ten zapoczątkowała umowa o małym ruchu granicznym między obwodem kaliningradzkim i Polską. Ale Sikorski nie spisał się w Berlinie jak należy. Według prokremlowskiego dziennika „Rossijskaja Gazieta” nasz szef dyplomacji „ma związane ręce i nogi” przez Waszyngton. A przecież – zauważyła gazeta – nic nie zyskał podczas rozmów z sekretarz stanu Hillary Clinton, a najgorsze, że nie załatwił zniesienia wiz dla Polaków i był bardzo tym niepowodzeniem zmrożony.

Rosyjski dziennik najwyraźniej zażartował sobie z naszego Radka, zauważając, że przez tę Amerykę nie jest pełnym entuzjastą zniesienia wiz dla Rosjan...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: