Stróż etyki

Dodano: 27/03/2012 - Nr 13 z 28 marca 2012

Nie taka argumentacja leży jednak u podstaw rozumowania włoskiego ministra. Uważa on, że nie powinno się zakazywać hazardu, bo państwo nie może być stróżem etyki. Pogląd ten jest dla mnie szokujący. Jeśli przyjmiemy, że uzależnienie od hazardu jest jednostką chorobową, a czyni tak większość lekarzy z ekspertami Światowej Organizacji Zdrowia na czele, to nie różni się ono wcale od innych uzależnieniowych jednostek chorobowych, takich jak alkoholizm, nikotynizm czy narkomania. Rozumowanie ministra, jeśli wdrażać je konsekwentnie, nakazywałoby więc legalizację obrotu narkotykami. Przecież skoro państwo nie może być stróżem etyki w przypadku uprawiania hazardu, spożywania alkoholu czy palenia papierosów, to nie powinno nim stawać się także w przypadku narkotyków. W tym jednak miejscu konsekwencja zawodzi włoskiego polityka. Nie dostrzega on, że współczesne państwa nie mogą być – tu dodam od siebie, że niestety – stróżami moralności z zupełnie innych powodów, niż chcieliby liberałowie,
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze