Stróż etyki

Nie taka argumentacja leży jednak u podstaw rozumowania włoskiego ministra. Uważa on, że nie powinno się zakazywać hazardu, bo państwo nie może być stróżem etyki. Pogląd ten jest dla mnie szokujący. Jeśli przyjmiemy, że uzależnienie od hazardu jest jednostką chorobową, a czyni tak większość lekarzy z ekspertami Światowej Organizacji Zdrowia na czele, to nie różni się ono wcale od innych uzależnieniowych jednostek chorobowych, takich jak alkoholizm, nikotynizm czy narkomania. Rozumowanie ministra, jeśli wdrażać je konsekwentnie, nakazywałoby więc legalizację obrotu narkotykami. Przecież skoro państwo nie może być stróżem etyki w przypadku uprawiania hazardu, spożywania alkoholu czy palenia
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: