Prawdziwy koniec neoliberalizmu lat 90.

Gdy słucham premiera Mateusza Morawieckiego, nie muszę nic komentować – wszak mówi on językiem Solidarności, którym posługujemy się od blisko 40 lat. Byliśmy zresztą za to wyklinani i wyszydzani, więc tym milej się słucha, gdy dziedzictwo naszego zrywu staje się mową władz Rzeczypospolitej. Szef rządu odrzuca bowiem ideologię neoliberalizmu, tak jak my chcieliśmy odrzucić komunizm w latach 80. Rzecz w tym, aby pozbyć się dominacji ideologii – jakiejkolwiek – nad zdrowym rozsądkiem. Ale elity...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: