MAŁY RYCERZ… JEDI

Wszystkim, którzy lubią chodzić po górach, znany jest z pewnością zamek Chojnik, majestatycznie wznoszący się na szczycie w Karkonoszach. Podejście do niego nie jest zbyt trudne dla wytrawnego piechura, ale przeciętnemu turyście może zabrać nawet godzinę. W zeszłym tygodniu znalazłem się na dziedzińcu zamkowym zaledwie po 5-minutowej podróży. Nie dlatego, że jestem megawysportowany. Wjechałem tam samochodem. Najmniejszą prawdziwą terenówką, czyli modelem Suzuki Jimny.

Stało się tak dzięki uprzejmości kasztelana zamku. Muszę przyznać, że to była ekscytująca wspinaczka. Podjeżdżając samochodzikiem pod stromą skałę Chojnika, czułem się jak rycerz ostrożnie
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: