MAŁY RYCERZ… JEDI

Dodano: 13/03/2018 - Nr 11 z 14 marca 2018

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Suzuki Jimny 1,3 Comfort]

Wszystkim, którzy lubią chodzić po górach, znany jest z pewnością zamek Chojnik, majestatycznie wznoszący się na szczycie w Karkonoszach. Podejście do niego nie jest zbyt trudne dla wytrawnego piechura, ale przeciętnemu turyście może zabrać nawet godzinę. W zeszłym tygodniu znalazłem się na dziedzińcu zamkowym zaledwie po 5-minutowej podróży. Nie dlatego, że jestem megawysportowany. Wjechałem tam samochodem. Najmniejszą prawdziwą terenówką, czyli modelem Suzuki Jimny. Stało się tak dzięki uprzejmości kasztelana zamku. Muszę przyznać, że to była ekscytująca wspinaczka. Podjeżdżając samochodzikiem pod stromą skałę Chojnika, czułem się jak rycerz ostrożnie prowadzący swojego rumaka. I zdałem sobie sprawę, że Jimny jest trochę jak ten rycerz. Wierny dawnym zasadom. Niegdysiejszy w obecnych czasach. Wciąż kultywujący archaiczną tradycję napędu na cztery koła, powiązanego z ramową konstrukcją. Auto ma napęd na tylne koła z ręczną możliwością dołączenia kół przednich i
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze