Imigrant (nie)pożądany

W tym samym czasie na północnych krańcach Europy władze prezentują diametralnie odmienny sposób myślenia. O powstrzymywaniu napływu imigrantów w ogóle nie ma tam mowy. Wprost przeciwnie. W Szwecji dominuje pogląd, że szersze otwarcie kraju cudzoziemców jest wręcz konieczne, bo bez tego nie da się utrzymać obecnego wysokiego poziomu życia. W Danii natomiast lewicowy rząd, który przejął władzę po ubiegłorocznych wyborach, postawił sobie za cel całkowite odwrócenie restrykcyjnej polityki imigracyjnej prowadzonej przez poprzednie rządy centroprawicowe. W prezentowanej ostatnio nowej wizji imigracja ma wyłącznie zalety. Trudne, ciemne strony pomija się milczeniem.Lekarstwo na starzenie się społeczeństwa Istotną rolę odgrywa bowiem, tak jak w Szwecji, nastawienie ideowe. Oczywiście, jest parę faktów bezspornych, które niewątpliwie rzutują na przyjęte podejście: gospodarka szwedzka jest w stanie nieporównywalnie lepszym niż ta państw południa Europy, a społeczeństwo
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze