Potrzeba męczeństwa

Albo jeszcze inny: co z wielkiej urodzinowej fety urządzonej na Zamku Królewskim Władysławowi Bartoszewskiemu (panie ministrze, bydło dołącza się do gratulacji) wybrały prorządowe telewizje na „setkę” do dzienników? Wypowiedź jubilata, że są tacy, co mu dobrze nie życzą, ale on na przekór nim czuje się świetnie i jest zdrowy. Wypowiedź nagrodzono burzliwymi oklaskami. Zaiste, trudno znaleźć przykład człowieka, którego spotykałoby w państwie Tuska i mediach michnikowszczyzny więcej przykrości niż Bartoszewski, i ten akt solidarności z prześladowanym, jaki stanowiła burzliwa owacja po jego wyznaniu, jest bardzo wzruszający.

Nie policzę już publikacji, w których rozmaite salonowe
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: