Bolkowatość III RP

„Bolki” są też potrzebne, by chronić elity starego systemu przed tym, co Wałęsa obiecywał, ale czego nigdy nie zrobił: przed rozliczeniami za zbrodnie oraz za nielegalne uwłaszczanie się. W piątym roku transformacji autorka w „Gazecie Wyborczej” tak pisała o wizycie Leszka Balcerowicza w Krakowie: „Mówił też o cenie, jaką zapłaciliśmy od 1989 roku za bezkrwawy przebieg naszej rewolucji. Było nią zostawienie w spokoju komunistycznej nomenklatury, która przejmowała majątek państwowy przed 1989 rokiem. Rząd Mazowieckiego zahamował tę »prywatyzację« rozpoczętą przez rząd Rakowskiego. Mimo to – dodał Balcerowicz – uwłaszczenia nie dało się do końca uniknąć” („GW” z 14 listopada 1994 r.).
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: