KGHM w obliczuświatowej szansy

Podatek na wszelki wypadek Jest to o tyle istotne, że na strategię KGHM decydujący wpływ ma Skarb Państwa, który posiada niespełna 32 proc. akcji firmy. Jej pozostały akcjonariat jest rozdrobniony. Od stanowiska rządu zależała więc zgoda na najważniejszy w ostatnich latach kontrakt KGHM, zaplanowany przez jego prezesa Herberta Wirtha. Chodziło o kupno kanadyjskiej spółki górniczej Quadra. Władze obawiały się, że transakcja pochłonie tak wielkie środki, że budżet państwa nie dostanie spodziewanych miliardów z dywidendy Polskiej Miedzi. Prawdopodobnie „na wszelki wypadek” wymyślono więc naprędce wspomniany podatek od kopalin. Wirth uzasadnił kupno Quadry tym, że dzięki temu zabiegowi KGHM ma większą szansę wytrzymania konkurencji cenowej. Wydobywana w Polsce w kopalniach głębinowych miedź jest droższa od kanadyjskiej, pozyskiwanej m.in. przez Quadrę metodą odkrywkową. Rząd w końcu zgodził się na transakcję. Sam podatek „miedziowy” wzbudził falę krytyki w licznych
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze