Pieniądze lubią ciszę, nawet w gorącej Katalonii

Dodano: 07/11/2017 - Nr 45 z 8 listopada 2017

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]

Jak po październikowym referendum ogłosił rząd Katalonii – zakończyło się ono zwycięstwem zwolenników autonomii tego regionu Hiszpanii. Tymczasem w Barcelonie dalsze demonstracje, interwencje policji, medialny chaos i podzielone społeczeństwo. Minął tylko miesiąc, a rządu Katalonii już oficjalnie nie ma. Premier i ministrowie „schowali” się w Brukseli i, jak widać, boją się konsekwencji prawnych swoich działań. Parlament Katalonii ogłosił niepodległość, a Madryt wdrożył art. 155 Konstytucji i zawiesił autonomię regionu. W ostatni weekend października na ulice Barcelony wyszła prawie milionowa demonstracja Katalończyków, opowiadających się za pozostaniem w Królestwie Hiszpanii. Ponad 1500 dużych, hiszpańskich i światowych firm mających siedziby w Katalonii ogłosiło, iż przenosi się do innych regionów kraju. Madrycki rząd centralny rozpisał nowe wybory w regionie na 21 grudnia br. Czas i w pełni demokratyczne wybory pokażą, jaki parlament i rząd będzie wprowadzał
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze