O dorobku cywilizacyjnym państw Trójmorza

Pierwsze wybory obejmujące wszystkich dorosłych mężczyzn odbyły się w Wielkiej Brytanii 14 grudnia 1918 r., w Polsce zaś 26 stycznia 1919 r., z tym że do udziału w nich uprawnione były także wszystkie dorosłe kobiety.


Demokracja francuska datuje się od 1875 r., ale ostatni pucz wojskowy groził Francji w 1961 r. Demokracja we Włoszech trwa od 1945 r., w Niemczech (a i to tylko Zachodnich) od 1949 r., w Grecji od 1974 r., gdy upadła dyktatura „czarnych pułkowników”, w Portugalii także od 1974 r. – tzn. od „rewolucji goździków”, w Hiszpanii od śmierci gen. Franco w 1975 r. Wszystkie wymienione kraje były wolne i przemoc zewnętrzna nie odbierała im zdolności samodzielnego określania swych ustrojów.

Doświadczenie demokracji w państwach Trójmorza
Państwa Trójmorza mają jedne z najstarszych tradycji parlamentarnych w Europie. Swobody demokratyczne nie są dla nas abstrakcją. Większość z nas pamięta czasy, gdy przemoc zewnętrzna nam ich odmawiała. Znamy ich cenę. Dlatego niemożliwe jest rządzenie nami wbrew naszej woli i bez naszego mandatu. Stwierdzenie tego faktu nie jest populizmem, lecz realizmem. Jesteśmy w przeważającej mierze tradycjonalistami ‒ od Estonii po Bułgarię. Uważamy, że rządzący mają identyfikować wyzwania i wynajdywać sposoby radzenia sobie z nimi, a nie wymyślać idee i zmuszać do ich przyjęcia narody. Uważamy, że rolą rządzących nie jest pouczanie obywateli-wyborców, jak mają żyć, w co wierzyć i do czego dążyć. Nie jest to także rola instytucji ponadnarodowych, które powołane są, by służyć narodom, a nie by nad nimi panować. Obcy jest nam ideologiczny radykalizm, tak lewicowy, jak i prawicowy. W XX w. doświadczyliśmy go od sąsiadów aż nadto. Trudno nas uwieść obietnicą „przyszłej szczęśliwości” w imię „jedynie słusznej, naukowo udowodnionej ideologii, wiodącej do postępu” i przeciwstawianej „naszemu zacofaniu, religijności i tradycji narodowej”. Wiele widzieliśmy. Trzeźwo stąpamy po ziemi.

...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: