Bez pracy do końca Polski Ludowej. Cena walki o wolną Polskę

Za działalność opozycyjną w czasach Polski Ludowej spotkały go represje. Komunistyczne władze zadbały, aby do 1989 r., do czasu upadku systemu, nigdzie nie mógł znaleźć zatrudnienia. Po upadku PRL przez ćwierćwiecze walczył w sądzie o sprawiedliwość. Ostatecznie historia Stefana Niewiadomskiego zakończyła się happy endem – otrzymał 355 tys. zł odszkodowania.

Stefan Niewiadomski to jedna z tych postaci szczecińskiego podziemia antykomunistycznego, o których bez wahania można powiedzieć, że kontynuowały walkę o wolną Polskę, jaką prowadzili Żołnierze Niezłomni. Pracował w nieistniejącej już dziś Fabryce Papieru Szczecin-Skolwin. Tam właśnie, w 1970 r., organizował strajk rotacyjny, na znak poparcia dla Stoczni im. Adolfa Warskiego. 10 lat później założył „Solidarność” w swoim zakładzie pracy. Był członkiem zarządu regionu NSZZ „S” Pomorze Zachodnie.
Po wprowadzeniu stanu wojennego stał się jednym z przywódców grudniowego strajku w stoczni. Po pacyfikacji przez wojsko i ZOMO został aresztowany i sądzony wraz z innymi przywódcami szczecińskiej Solidarności w tzw. procesie jedenastu w Bydgoszczy. Opozycjonistów bronili dwaj słynni adwokaci: Piotr Andrzejewski i Władysław Siła-Nowicki.
Mimo to wyrok zapadł. Sąd przy Pomorskim Okręgu Wojskowym skazał Niewiadomskiego na 1,5 roku więzienia. Karę odsiadywał w więzieniu w Potulicach. Oczywiście na tym nie koniec represji. Po wyjściu na wolność został wyrzucony z pracy w fabryce. SB dało mu tzw. wilczy bilet i już do końca komunizmu nie mógł znaleźć żadnego zatrudnienia. W tym samym czasie „nieznani sprawcy” podpalili kiosk, który prowadziła żona Niewiadomskiego.
Nie zniechęciło go to jednak do dalszej walki podziemnej. Wykorzystując swoją wiedzę zawodową, do końca komunizmu zajmował się organizowaniem papieru dla podziemnych wydawnictw w Szczecinie i Bydgoszczy. Był także koordynatorem kolportaży podziemnych wydawnictw. Wielokrotnie zatrzymywany na 48 godzin przez SB.
...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: