„Archiwum X” dopadło mordercę To on zabił Kasię – studentkę z Krakowa

Ta zbrodnia przerażała! Młoda kobieta została w bestialski sposób zabita, a oprawca zdjął skórę z jej ciała. Groza tym większa, że zwyrodnialec długo pozostawał bezkarny. I strach, czy uderzy ponownie... Morderca w końcu wpadł.


Kulisy śledztwa, któremu ze względu na makabryczne okoliczności nadano kryptonim „Skóra”, opisaliśmy kilka miesięcy temu. Wspominając ofiarę, 23-letnią Katarzynę Z., studentkę religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreślaliśmy w „Kryminalnych”, że„ sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny”. To już nieaktualne.

Sensacyjna wiadomość pojawiła się w środowe popołudnie 4 października. Początkowo nieoficjalna, później potwierdzona przez prokuraturę i policję. Wpadł mężczyzna podejrzany o okrutny mord sprzed dwóch dekad. „Robert J. został zatrzymany około godz. 14.45 na krakowskim Kazimierzu” – ujawnili stróże prawa z Krakowa. Kim jest? Czym się zajmował na co dzień? Dlaczego to zrobił? – natychmiast posypały się pytania. I dziesiątki innych. Na część z nich znamy już dziś odpowiedź.

W Internecie policja umieściła film pokazujący moment zatrzymania. Po jego obejrzeniu można być nieco zaskoczonym, bo Robert J. nie odpowiada stereotypowi przebiegłego mordercy. Przynajmniej z wyglądu. Niski, krótko ostrzyżony, krępy, z wyraźną nadwagą – na pewno nie wyróżniał się w tłumie. W środę szedł do domu z plecakiem, prowadząc rower. Nie stawiał oporu, nie próbował uciekać. Zresztą nie miałby żadnych szans, bo w akcji udział brali nawet policyjni komandosi. Mężczyzna został skuty specjalnymi kajdankami łączącymi ręce i nogi, potulnie wykonywał polecenia. Podczas przesłuchania w prokuraturze usłyszał zarzut dokonania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. „Robert J. złożył obszerne wyjaśnienia i odmówił odpowiedzi na niektóre z zadawanych mu pytań” – przyznała Prokuratura Krajowa. Ale czy przyznał się do popełnienia zbrodni? Tego nie ujawniono.

Znacznie więcej wiadomo o...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: