SUPER(B) VOLKSWAGEN

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Skoda Superb Laurin&Klement 2.0 TSI]

Zdenerwował się pan Helmut Niemiec w centrali związkowej. – Nein… Nie pozwolę! – wykrzykiwał. – Nie będzie jakiś Brzęczyszczykiewicz robił lepszych das auto niż my! – Ależ to nie Brzęczyszczykiewicz – tłumaczył zarząd. Bo to nie Polacy, lecz Czesi tak zirytowali panów związkowców z Volkswagena. – Polacy to ci, którzy lepiej od nas kopią piłkę. A samochody robią Czesi – wyjaśniał zarząd, któremu wszystko jedno, kto robi das auto, bo i tak der euro wpada do jednej kieszeni. Jiri Krecik stał w czasie tej awantury pod ścianą i czekał na to, jak rozwinie się sytuacja. A wszystko, jak przypuszczam, przez to, że przyjechał na spotkanie i pochwalił się Skodą Superb w wersji Laurin&Klement. Może nieco ubarwiłem tę opowieść, ale podobna sytuacja mogła mieć miejsce, związki zawodowe w fabrykach Volkswagena zażądały bowiem, żeby Czesi drożej płacili za podzespoły do swoich samochodów dostarczane im przez firmę-matkę. Niemcy zauważyli, że skoda za dobrze się sprzedaje. Skoro
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze