Procesor w czaszce

Gdy wracałem promem z Gotlandii, byłem przekonany, że to kulturowe science fiction zostawiam za sobą raz na zawsze. Wprawdzie w Polsce toczyła się wówczas debata światopoglądowa, ale w miarę realistyczna. Jedni twierdzili, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, inni – że niekoniecznie. Jedni uważali homoseksualizm za dewiację, inni za „orientację”. Jedni byli za dyscypliną w szkole, inni przeciwko. Wielu chciało zachować tradycyjne wartości i obyczaje, równie wielu pragnęło je zburzyć, jednak wszyscy mieli świadomość ich istnienia. Tak było osiem lat temu, bo dzisiaj żyjemy już w innej kulturze. Małżonków zastąpili partnerzy płci dowolnej, starych kawalerów i stare panny – single.
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: