Polskość i władza

Dodano: 14/02/2012 - Nr 7 z 15 lutego 2012

I tu zobaczyłem błąd diagnostyczny często występujący w obozie niepodległościowym. Złe rozpoznanie punktu ciężkości działania patriotycznego. Tymczasem obecnie głównym problemem, czyli polem zmagań, są nasze słabości, brak zdolności organizacyjnych i komunikacyjnych. To dzięki naszym słabościom ten tak niewydolny – nawet dla swoich zwolenników – reżim trwa. A zatem jedno z pól autodiagnozy brzmi:Źle pojmujemy władzę Dlaczego źle, na czym to polega i skąd się wzięła taka diagnoza? Gdy mój „Pociąg do Polski” przystaje w różnych miejscach kraju, pytam ludzi na sali: „kto z państwa chciałby mieć władzę?”, „kto z państwa chciałby rządzić Polską?”. Zazwyczaj podnosi się niewiele rąk; często żadna. Publiczne powiadomienie, że ktoś zamierza się wybrać w podróż po władzę, najwyraźniej jest czymś wstydliwym. Ale to tworzy niekorzystną aurę, w której wzrastają młodzi ludzie. Bo jeśli oni poważnie wezmą Donaldo-Tuskowe hasło z samorządowej kampanii wyborczej 2010 r. „Nie róbmy
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze