Z BOR do Orlenu Ciepła posadka dla Janickiego

Dodano: 14/02/2012 - Nr 7 z 15 lutego 2012

– Gen. Paweł B., któremu prokuratura postawiła zarzuty w związku z tragedią smoleńską, nie weźmie na siebie całej odpowiedzialności, bo oznaczałoby to koniec jego kariery i odejście w niesławie – bo nie ochronił życia prezydenta Polski i Pierwszej Damy oraz życia byłego prezydenta RP na uchodźstwie. Tym bardziej że Janicki i Paweł B. nie są w wielkiej zażyłości, to taka przyjaźń służbowa – uważają informatorzy „GP” z Biura. Gen. Paweł B. – przypomnijmy – został zdymisjonowany i usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków w trakcie m.in. przygotowań do wizyty Lecha Kaczyńskiego, a także poświadczenia nieprawdy.Ludzie „Jastrzębia” Wiceszef BOR gen. Paweł B. to były szef ochrony Aleksandra Kwaśniewskiego, gdy pełnił on funkcję prezydenta RP. – Szefowie wydziałów i oddziałów w BOR są jeszcze z rozdania za czasów Kwaśniewskiego. To ludzie „Jastrzębia” – mówią funkcjonariusze BOR. M. in. szefem wydziału zajmującego się ochroną delegacji zagranicznych, które przyjeżdżają do
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze