Kryzys rozsadzi strefę euro

W ostatnim kwartale u.br. gospodarka niemiecka zanotowała niespodziewany spadek PKB, a rok 2012 zapowiada się jeszcze gorzej. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) właśnie obniżył prognozę wzrostu w Eurolandzie z plus 1,1 proc. do minus 0,5 proc. Szczególnie ostry spadek dochodu narodowego ma nastąpić we Włoszech i Hiszpanii, odpowiednio 2,2 proc. i 1,7 proc., a jeszcze nie tak dawno MFW spodziewał się wzrostu w tych krajach o 0,3 proc.i 1,1 proc.

Pakt samobójców

W ten oto sposób objawiają się skutki kuracji polegającej na radykalnym wzmożeniu dyscypliny budżetowej. W dobie gwałtownego spadku popytu taka polityka gwarantuje pogłębienie się recesji. Dokładnie w ten sposób 20 lat temu Japonia przeszła z ciężkiej recesji w stan chronicznej stagnacji. Uzgodniony właśnie tzw. pakt fiskalny tylko zwiększa prawdopodobieństwo powtórzenia się scenariusza japońskiego, ponieważ promuje on prokoniunkturalną politykę gospodarczą. Natomiast zdecydowana większość ekonomistów jest zgodna co do tego, że polityka gospodarcza powinna mieć charakter antykoniunkturalny, czyli wydatki państwa winny maleć w przypadku przegrzania koniunktury i wzrastać w okresach jej poważnego osłabienia. Dlatego też pakt fiskalny nazywany jest niekiedy paktem samobójców.

Przypadek Grecji doskonale obrazuje, jakie skutki odnosi ta kuracja i co czeka jej kolejne ofiary (Portugalię, Irlandię, Włochy i Hiszpanię) – im bardziej zaciska się pas, tym jest gorzej. W 2009 r. w Grecji PKB spadł o 3,3 proc., w 2010 o 3,5 proc., a w ub.r., gdy skutki pakietu pomocowego ujawniły się w pełnej krasie – o 5,5 proc. W 2012 r. ma być nieco lepiej, tylko minus 2,8 proc., ale to są rokowania sprzed kilku miesięcy, gdy Eurostat jeszcze przepowiadał wzrost dla całej strefy euro.

Co więcej, są wszelkie podstawy, by sądzić, że ten pakt fiskalny ma drugie dno. Już pakt Euro Plus zawierał klauzulę wymagającą od członków konsultacji z pozostałymi państwami, jeśli...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: