Przyjaciel Polski

Dodano: 08/02/2012 - Nr 6 z 8 lutego 2012

Zdradzając zapewnienia Tuska, że obiecał przywiązanie Polski do niemieckiego rydwanu za pomocą likwidacji złotego już za trzy lata, Schulz ujawnił stale stosowaną metodę premiera – wszystkim obiecywać to, czego chcą, a potem może o tym zapomną albo czymś się to „przykryje”. To dziwne, bo Tusk powinien rozumieć, że ta gra jest już psu na budę. Tak samo jak tamta, którą uprawiał jego mistrz proponujący Rosjanom bazy posowieckie oraz budowę NATO-bis i EWG-bis. Tusk, mimo wszystkich swoich rezygnacji z polskich interesów państwowych i narodowych, tak samo nie dostanie posady prezydenta Europy, jak nie dostał jej Wałęsa, któremu kiedyś poświeciłem tym mirażem tylko po to, żeby przezwyciężyć jego strach przed wypowiedzeniem posłuszeństwa Jaruzelskiemu. W takich sprawach nie wystarczają dobre chęci w służeniu zagranicy po cichu. Tutaj trzeba nie tylko głośno, jawnie i wyraźnie zadeklarować, że pracuje się nad ustanowieniem nad Wisłą „wiecznego” kondominium niemiecko-rosyjskiego, ale jeszcze
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze