Taśmy z Jaka-40 kluczowym dowodem?

Jak twierdzi Muś, rosyjski kontroler podał Jakowi-40 komendę wyrażającą zgodę na zejście na wysokość 50 m, czyli poniżej przepisowej wysokości 100 m, na której podejmuje się decyzję o lądowaniu. Według chorążego Musia, załogi Tu-154M 101 oraz Iła-76 usłyszały od Rosjan podobne słowa.

Z informacji „GP” wynika, że wersję o wydaniu pilotom tupolewa zgody na zejście do 50 m potwierdził też w prokuraturze por. Artur Wosztyl – pilot Jaka-40. Jak twierdzi nasz informator, w aktach śledztwa znajduje się jego zeznanie z 21 kwietnia 2010 r. (karta nr 1165). „Słyszałem, że kontroler lotniska poinformował załogę tupolewa o widzialności 400 m, i jeszcze słyszałem, jak mówił do nich, żeby nie
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: