Polska gospodarka narodowa, czyli wskaźniki okiem dziecka

Zamiast wstępu, cytat z jednego z naszych ulubionych portali: Wyniki [przyrost PKB] jednoznacznie wskazują, że Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się [gospodarczo] krajów w Europie.

Warto pochylić się w tym miejscu nad pojęciem „gospodarka krajowa”. W istocie pod pojęciem tym kryją się (co najmniej) dwie rozbieżne definicje, będące wyznacznikami dwóch odrębnych paradygmatów gospodarczych.
Od strony kapitałowej gospodarka krajowa może być zatem postrzegana alternatywnie przez pryzmat:
kapitału narodowego, będącego w posiadaniu rezydentów w danym kraju – to suma kapitału polskiego oraz zagranicznego, przypisanego prawnie do terytorium Polski. Produktywność tego kapitału obrazuje wskaźnik PKB (produkt krajowy brutto). To domena gospodarki, postrzeganej terytorialnie;
kapitału krajowego, będącego w posiadaniu obywateli danego kraju, bezpośrednio bądź pośrednio (kapitał państwowy) – przypisanego prawnie do obywateli Polski w kraju i poza jego granicami łącznie. Produktywność tego kapitału obrazuje wskaźnik PNB (produkt narodowy brutto). Jest to więc gospodarka postrzegana obywatelsko.
Wypada zauważyć, że PKB może rozwijać się w najlepsze np. w sytuacjach formalnie skrajnych, np. gdy (wy)eliminowane zostałyby czynniki obywatelskie:
wymarliby bądź wyemigrowali wszyscy obywatele polscy, poza obsadą konstytucyjnych organów, jak np. Sejm i Senat, a w Polsce przebywaliby jedynie krajowi rezydenci, tj. firmy i obywatele państw obcych (eliminacja czynnika ludzkiego),
całkowicie zanikłby kapitał polski zaangażowany w wytwarzanie, tj. wszystkie działające firmy produkcyjne i usługowe stałyby się własnością kapitału zagranicznego (eliminacja czynnika kapitałowego).
Trzeba być niezwykle mocno osadzonym w określonej narracji – paradygmacie gospodarczym – aby przyjąć, iż z punktu widzenia konstytucyjnego suwerena, tj. obywateli polskich, PKB jest dlań wskaźnikiem najważniejszym.

Tym samym...
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: