Społeczeństwo Galicji Wschodniej wobec powstania styczniowego

Mimo że powstanie styczniowe obejmowało swym zasięgiem wyłącznie teren zaboru rosyjskiego, społeczeństwo Galicji Wschodniej nie odniosło się do niego obojętnie. Na wieść o jego wybuchu we Lwowie powstał Komitet Narodowy, którego działalność wsparli najzacniejsi obywatele miasta: Adam ks. Sapieha, dr Florian Ziemiałkowski, dr Franciszek Smolka, Aleksander hr. Dzieduszycki i Antoni hr. Golejewski. W mieście zorganizowano delegaturę powstańczą, na czele której stanął przybyły z Warszawy naczelnik Marian Sokołowski. Kierownikiem spraw wojskowych był gen. Józef Wysocki, którego po uwięzieniu przez władze austriackie zastąpił płk Jan Stella Sawicki. Biuro werbunkowe ochotników mieściło się w zajeździe „Pod Tygrysem” (późniejszy gmach Banku Hipotecznego). Z kolei w hotelu Kuhna znajdowali schronienie emisariusze i spiskowcy. Organizowano pomoc pieniężną, zbierano lekarstwa, przemycano amunicję i broń, szyto mundury, zbierano bieliznę, ukrywano zagrożonych aresztowaniem, kwaterowano ochotników, otaczano opieką chorych w domach i lazaretach. Dużą rolę w tych działaniach odegrał utworzony decyzją władz powstańczych Komitet Pań. W pomoc angażowały się także dzieci, którym najczęściej powierzano roznoszenie listów i raportów.

Władze austriackie usztywniają politykę

Z Galicji do Królestwa Polskiego przedzierali się liczni ochotnicy. Sformowano ok. 30 regularnych oddziałów, z tego kilkanaście w samym Lwowie. Przypuszczalnie w walkach powstańczych wzięło udział kilka tysięcy ludzi z terenu zaboru austriackiego. Wśród nich było kilkudziesięciu czynnych żołnierzy w służbie austriackiej, za co potem spotkały ich dodatkowe represje.

Część oddziałów wobec blokady granicy i przewagi wojsk rosyjskich uległa wnet rozbiciu, zmuszona była złożyć broń, wróciła lub się rozpadła. Mimo to całe przedsięwzięcie nie było pozbawione sensu. Do jego pacyfikowania rząd carski musiał zaangażować poważne siły.

Władze austriackie, które...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: