Grube interesy w cieniu teoretycznego państwa PO

Dodano: 18/07/2017 - Nr 29 z 19 lipca 2017

WYWIAD [MAŁGORZATA WASSERMANN]

Zarówno w wypadku afery Amber Gold, jak i tzw. dzikiej reprywatyzacji wyraźnie widać, że musiało być ciche przyzwolenie na to, co się działo. W cieniu teoretycznego państwa Donalda Tuska i poszczególnych przedstawicieli ekipy PO-PSL wiele osób załatwiało grube interesy – mówi poseł PiS Małgorzata Wassermann. Z przewodniczącą komisji śledczej ds. Amber Gold rozmawia Magdalena ZłotnickaUwaga mediów skupia się ostatnio przede wszystkim na pracy dwóch komisji – weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji i śledczej, która zajmuje się aferą Amber Gold. Czy dostrzega Pani jakieś podobieństwa, jeśli chodzi o obie te sprawy? W obu wypadkach widać wyraźnie, że było ciche przyzwolenie na to, co się działo. Na przesłuchaniach komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji świadkowie wyraźnie wskazują, że wszystko było uzgadniane, monitorowane i kontrolowane. Po raz kolejny niestety przychodzi nam się odwołać do pamiętnych słów Sienkiewicza – ministra, nie pisarza – o tym, że
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze