Morderca nie dał się wziąć żywcem. Chciał zrobić „interes”, a zabił

Dodano: 18/07/2017 - Nr 29 z 19 lipca 2017

Kryminalni [Zabójstwo poznańskiego przedsiębiorcy]

Mariusza O. skusiła wizja dobrego interesu. Niestety, nie wiedział, że Tomasz K. to recydywista wielokrotnie karany za oszustwa. Tym razem jednak przestępca zrobił coś znacznie gorszego. W połowie 2014 r. zaginął poznański przedsiębiorca Mariusz O. 60-letni mężczyzna prowadził rozległe interesy, ciągle rozwijał firmę. W tamtym czasie jednak nie zamierzał dokonywać poważnych transakcji, bo planował rodzinną wycieczkę. Z żoną czekali tylko, aż syn odbierze szkolne świadectwo, mieli już wykupione bilety lotnicze oraz pobyt na Wyspach Kanaryjskich. Dlatego wielkim szokiem było jego zniknięcie. Tamtego feralnego piątku 27 czerwca miał jeszcze tylko pojechać na krótkie spotkanie. – Wrócę za godzinę – zapewnił księgową. Przed południem wsiadł do czarnego mercedesa S550 i więcej nikt z krewnym ani współpracowników nie widział go żywego. Przez następne dni nie odezwał się do przerażonej żony. – Od początku podejrzewano, że padł ofiarą przestępstwa, bo w życiu zawodowym i
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze