Szwedzka lekcja

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

Felieton [Z bliska]

Nazwisko: Ali Achin. Kraj pochodzenia: Afganistan. Wiek: 15 lat. W tym momencie pracownik biura imigracyjnego, patrząc na młodego mężczyznę, zawyrokował: „Kolejny na badania”. Scenka rozegrała się w biurze imigracyjnym w Goeteborgu, a spotkany przeze mnie urzędnik opowiada o bezczelnych praktykach zaniżania wieku przez uchodźców. Większość z nich nie mając dokumentów, fałszuje dane. Utrzymują, że przybyli z Afganistanu, a ponieważ właśnie tam jest wojna, mają szanse na azyl. Część z nich, choć wygląda na facetów po dwudziestce, podaje wiek 15 lat, żeby załapać się do kategorii dzieci, które nie podlegają wydaleniu. Ustalenie wieku przez badania lekarskie trwa, a czas gra na ich korzyść. Delikwent dostaje kieszonkowe, telefon komórkowy, talony na jedzenie i liczy, że tak już zostanie. Doświadczenie pozornie spokojnej Szwecji może być pouczające. Na razie nie było tam krwawych zamachów, ale po tragedii w Bataclan, Berlinie czy Manchesterze znaczna część szwedzkich
     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze