Mazowsze cudne, Mazowsze trudne. Gdzie bieda przeplata się z luksusem

Monumentalny, dwupiętrowy dom, z gankiem wspartym na kolumnach, będących luźną wariacją na temat starogreckich świątyń. Obok biedne, brudne domki, z których płatami odłazi tynk. To obrazek z jednej z podwarszawskich wsi. Mógłby być symbolem Mazowsza. Województwa, w którym skrajna bieda i luksus często sąsiadują dosłownie przez płot. Warszawa. Miasto strzelistych biurowców. Mekka pracowników korporacji, którzy wjeżdżają przeszklonymi windami na wysokość kilkunastu pięter i równie dynamicznie pną...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: