GRA W RIO

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Kia Rio 1.2 DOHC]

Dla młodego miłośnika motoryzacji namiastki emocji, które odczuwa się prowadząc samochód, może dostarczyć gra komputerowa „Need For Speed”. Młodziakowi dzierżącemu w dłoni pada wydaje się, że czuje idealny rozkład masy w BMW M3, moc wyrywającą asfalt z jezdni, gdy prowadzi Chevroleta Camaro, lekkość Mazdy MX 5, precyzję Porsche 911 i finezję Ferrari 458 Italia. Czas jednak płynie. Młodzieniec dorasta i joystick konsoli do gier zamienia na kierownicę własnego samochodu. Mam wrażenie, że projektanci KIA tworząc model RIO chcieli uczynić to przejście jak najmniej stresującym. Dlatego deska rozdzielcza w centralnej części nowej RIO przypomina pada znanego z konsoli video. Na tym niestety całe podobieństwo się kończy. Jazda RIO w niczym nie przypomina oswajania supersamochodów z gry „Need For Speed”. Emocje, które odczuwamy, kiedy prowadzimy auto, wpatrując się w ekran komputera w testowanym koreańskim samochodzie, są niedostępne. KIA RIO nie bzyczy jak Porsche z silnikiem
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze