Po prostu Ania

W maju 1977 r. został zamordowany Stanisław Pyjas, także student polonistyki. Po tym wydarzeniu Anna wstąpiła do Studenckiego Komitetu Solidarności. Nadal kolportowała bibułę, w tym pismo „Robotnik”, prowadziła działalność edukacyjną wśród uczniów klas licealnych i studentów. Po ukończeniu polonistyki studiowała także filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

Właśnie wtedy ją poznałem. Spotkaliśmy się w mieszkaniu Pelagii Potockiej, krakowskiej arystokratki, mieszkającej na poddaszu swojego dawnego pałacu na rogu Rynku Głównego i ul. Brackiej. Jej poddasze oraz mieszkanie Matyldy z Sapiehów Osterwowej, też arystokratki, były miejscem spotkań konspirujących studentów. Schronienie znajdowały w nich rzesze młodych ludzi o najróżniejszych poglądach: począwszy od prawicowych konserwatystów, a na hippisach i lewakach skończywszy. Wśród zabytkowych mebli i obrazów poniewierały się powielacze, sitodruki oraz sterty papieru. Tutaj poznałem innych członków krakowskiego SKS-u, w tym Bronka Wildsteina, Józefa Barana i, niestety, Leszka Maleszkę, który okazał się być zarejestrowany jako tajny współpracownik SB.

W konspiracji Ania była członkiem redakcji niezależnego pisma studenckiego „Indeks” oraz współorganizatorką biblioteki SKS-u, za co była wielokrotnie zatrzymywana i przesłuchiwana przez SB.

Wraz z wybuchem Solidarności Ania współtworzyła krakowskie struktury związkowe, a później małopolskie. Organizowała też kursy dla nauczycieli z zakresu historii współczesnej oraz literatury. Została internowana 13 grudnia 1981 r. Była przetrzymywana w więzieniach w Kielcach i w Gołdapi. Zwolniono ją w lipcu 1982 r. Przez wiele lat pozbawiona była możliwości zatrudnienia. Mimo to prowadziła działalność podziemną w środowisku robotniczym Nowej Huty.

W tym czasie poznała Andrzeja Śniadowskiego, studenta historii, z którym się zaręczyła. Po moich święceniach kapłańskich w 1983 r. zwróciła się do mnie z prośbą, bym...
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: