Tworzymy miejsce w duchu poezji Księcia Poetów. O Herbercie, Kresach i akcji „German Death Camps”

Dodano: 18/04/2017 - Nr 16 z 19 kwietnia 2017

Kultura [Wywiad]

Zbigniew Herbert to dla mnie intelektualny tytan. W jego twórczości jest wszystko, co nam bliskie – tradycja, Kresy, umiłowanie piękna. Stąd taki patron naszego lokalu w Rzeszowie – mówi Dawid Hallmann, organizator pierwszej w Polsce „herberciarni”, jeden z inicjatorów akcji „German Death Camps”, muzyk.Jesteś związany z Fundacją Miast i Wsi, o której zrobiło się głośno dzięki akcji „German Death Camps”. Baner wrócił już do Polski czy planujecie jakieś dalsze działania w tej sprawie? Szczerze zaskoczyło mnie bardzo duże zainteresowanie mediów akcją „German Death Camps”, ponieważ trwa ona od 2015 roku. Teraz informacja o niej obiegła wszystkie środki przekazu. Zaskakująca była również reakcja Polaków za granicą. Paweł Soja, który był w Londynie, Cambridge, Peterborough, Birmingham, Manchesterze i Southampton, relacjonował nam, że Polacy jednoczą się wokół tego billboardu. Taki chyba już jest nasz charakter – że łączy nas walka z kimś lub o coś. Mniej
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze