Koniec kpin z poszkodowanych przez Amber Gold

Dodano: 17/01/2017

WYWIAD \ Z Małgorzatą Wassermann, przewodniczącą Komisji ds. Amber Gold, rozmawia Magdalena Złotnicka

Wiele osób zostało pozbawionych całego dorobku. To bardzo często ludzie starsi, którzy całe życie gromadzili pieniądze, i ktoś im je po prostu ukradł. I usłyszeli, że w zasadzie jest wszystko w porządku. Przypomnijmy tutaj słowa Donalda Tuska, że winny Marcin P. siedzi na ławie oskarżonych i będzie za to odpowiadał, że sprawa jest wyjaśniana. Ludzie ci widzą, że dzisiaj prokuratorzy, którzy kpili z nich, myśleli, że się udało sprawę zamieść pod dywan, przed całą Polską muszą odpowiedzieć i wyjaśnić, jak to wyglądało – mówi „Gazecie Polskiej” poseł Małgorzata Wassermann Amber Gold powstała w 2009 r. Miała inwestować w złoto i inne kruszce. Kusiła klientów wysokim oprocentowaniem inwestycji, znacznie przewyższającym oprocentowanie lokat bankowych. Już w 2009 r. Komisja Nadzoru Finansowego złożyła doniesienie do prokuratury, podejrzewając, że Amber Gold może prowadzić działalność bankową bez zezwoleń.  Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. W
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze