Szarża byłego

Były znany jest z wygadywania bredni, ale tu, każdy musi przyznać, miara absurdu sięga ośmiu w skali Monty Pythona. W każdym demokratycznym kraju demonstracje przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi to nie tylko chleb powszedni, ale jedno z podstawowych praw obywatelskich. Przed Białym Domem nie ma dnia, by nie stało kilka rozmaitych pikiet, a i wielotysięczne tłumy protestujące przeciwko tej czy innej polityce wybranego większością głosów prezydenta rzadkości nie stanowią. Nikomu do głowy nie przyjdzie, że przegłosowani w wyborach tracą prawo do manifestowania swojej niezgody na postępowanie władzy!

Przeciwnie. Taki sposób argumentacji pojawia się tylko w satrapiach.
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: