Nie mogłam po prostu umyć rąk

Uciekaliście przed niebezpieczeństwem w Rosji, ale podążyło ono za wami na Zachód, do pozornie wolnego świata.

Rzeczywiście, w Rosji mój mąż nie mógł czuć się bezpiecznie. Przesiedział dziewięć miesięcy w więzieniu. Cały rosyjski wymiar sprawiedliwości był przeciwko niemu. To straszne, bo on przecież niczego złego nie zrobił. Chciał tylko żyć jak wolny człowiek, a oni mu na to nie pozwolili. Dlatego zdecydował się na ucieczkę z ojczyzny. Miał też na myśli dobro moje i syna, bo dalsze przebywanie w Rosji zagrażało życiu całej naszej rodziny.

Jakim człowiekiem był Aleksandr Litwinienko? Jakie wspomnienia o mężu są dziś dla Pani najważniejsze?
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: