Kiedy trwoga, to do narodu

Trzeba przyznać, że po raz kolejny trybuna salonu okazuje się mieć potężną siłę kreowania rzeczywistości. Ledwie zdołała sformułować powyższy wizerunek pamięciowy wroga, przed którym po raz kolejny udało mu się „obronić Marszałkowską”, a postulowany typ pojawił się na ekranach wszystkich polskich telewizorów w osobie Donalda Tuska.

Tusk najpierw przyjął od pana prezydenta swój własny kibolski szaliczek, który był mu niegdyś podarował na okoliczność kampanii wyborczej. Teraz obrzęd publicznego przekazania szalika okazał się formą premierowskiej inwestytury. Specjaliści od protokołu już pracują nad obudowaniem w przyszłości tej nowej, świeckiej tradycji, godnym szaliczka rytuałem
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: