Długi skok w Parku Królewskim

Dodano: 15/09/2026 - Nr 38 z 16 września 2026

Przez całe lata mieszkańcy Sydney nazywali to miejsce banalną frazą „National Park”. Aussies byli zdania, że do tej nazwy nie trzeba już nic dodawać, z błahego powodu. Gdy powstawał ten park, był drugim na świecie. A to przecież wystarczy za wszystko.

Sydney. Jedna z tutejszych willowych dzielnic, jakich zresztą na południowym odcinku wybrzeża pełno. Duża, otwarta kuchnia z wyspą na środku. Salon z wyjściem na taras. Zielony ogród. Tego dnia jesteśmy gośćmi Pawła. Mieszka w Australii już kilkanaście lat. Dziś zaprosił nas na steki z kangura. Ekstremalnie chude czerwone mięso jest jednym z głównych przysmaków australijskiej kuchni. Przez kucharzy nazywane często „najzdrowszym czerwonym mięsem na świecie” – głównie ze względu na wysoką zawartość białka oraz kwasy omega-3 i CLA. Rozmawiamy z gospodarzem już od godziny, gdy nagle Paweł przerywa wątek o pojawiających się w zatoce rekinach, by zadać pytanie.

– My tu o rekinach, a powiedzcie mi, czy byliście już w Royal

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze