Kultura

Krzysztof Wołodźko
Pierwszy sezon „Dark”, niemieckiego serialu dla Netflixa, był jedną z filmowych rewelacji 2017 roku. Początkowo porównywano go z innym netflixowym hitem, „Stranger Things”. Ale po drugim sezonie „Dark” i trzecim „ST”, którego recenzja wkrótce, można powiedzieć jedno: to naprawdę zupełnie inne produkcje, choć każda na swój sposób znakomita. „Dark” łączy najlepsze cechy dramatu obyczajowego, kryminału, filmu grozy, szeroko rozumianej fantastyki. Szczególnie w pierwszym sezonie jego mocną stroną było pokazanie Niemiec sprzed kilku dekad. Dojrzałe pokolenia lubią z pomocą popkultury przypominać sobie, jak wyglądał ich nastoletni świat. Stąd w pierwszym i drugim sezonie „Dark” choćby przypomnienie topowej wciąż, niemieckiej kapeli thrashmetalowej Kreator, granej oczywiście z winyla....
W 2014 roku nie uczciliśmy setnej rocznicy wymarszu „Kadrówki”. Teraz nadrabiamy zaległości – o kulisach powstawania nowej polskiej produkcji filmowej pt. „Legiony” opowiada autor scenariusza, Tomasz Łysiak. Rozmawia Grzegorz Wszołek Czego polski widz może spodziewać się po „Legionach”? Przypomni sobie o polskim zrywie niepodległościowym, roli Józefa Piłsudskiego w odbudowie polskiej państwowości czy może ma to być dość prosta w odbiorze historia miłosna, osadzona w realiach walk o niepodległość? „Legiony” to film o miłości w wielu wymiarach. Po pierwsze, o miłości między młodymi ludźmi tamtego czasu. Opowiadamy w nim historię czysto romansową, która rozgrywa się w środowisku I Brygady – kto zdobędzie serce pełniącej służbę w wywiadzie pięknej Oli? Zobaczymy zatem romans wojenny, ale...
Afryka z pocztówki (4/6 gwiazdek) Carlos Santana, AFRIKA SPEAKS, Concord Afrykańskie rytmy otwierają najnowszy album gitarzysty Carlosa Santany. Ogromną zaletą „Africa Speaks” są genialne, rozbudowane kompozycje i to, na co czekają jego fani, czyli porywające gitarowe solówki. Śpiew hiszpańskiej artystki Buiki, u której Santana doszukiwał się talentu Tiny Turner i Niny Simone, równie często czaruje, co nadmierną, wręcz nieuzasadnioną ekspresją drażni. Sam muzyk uznaje album za przełomowy – chodzi jednak chyba głównie o to, że po kilku mniej udanych płytach powraca na scenę z prawdziwymi przebojami. „Yo Me Lo Merezco” i „Breaking Down The Door” to koncertowe pewniaki, które z pewnością dołączą do najbardziej rozpoznawalnych utworów artysty. Zmiana klimatu (4/6 gwiazdek) Thom...
Marcin Wolski
„Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu idiotą” – ten cytat doskonale pasuje jako motto pracy Manfreda Kleine-Hartlage „Dlaczego przestałem być lewakiem”. Autor, były działacz SPD, jest żywym dowodem, że lewactwo jest uleczalne, a terapia wymaga tylko krytycznego myślenia. Podstawowa różnica między socjalistą a konserwatystą polega na tym, że konserwatysta widzi świat takim, jaki on jest, socjalista zaś usiłuje go zaprojektować, zmienić, nie przejmując się ani prawami natury, ani doświadczeniami, ani zdrowym rozsądkiem. Od ponad 200 lat ponawiane są eksperymenty na żywym organizmie i oczywiście nigdzie się nie powiodły.  Od Lenina po Pol Pota doskonały system zmieniał się w swoje zaprzeczenie –...
Krzysztof Wołodźko
Filmy i seriale dokumentalne odzyskały dawne zainteresowanie i zyskują nową formę. Miniserial o karierze obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa rozpoczyna się opowieścią z połowy lat 70. o kryzysie ekonomicznym w Nowym Jorku. Młody Trump nie jest człowiekiem znikąd, już jego ojciec, Frederick Christ Trump, był wyrazistą postacią wschodniego wybrzeża, kupując i sprzedając z rozmachem drapacze chmur oraz budując nowe gmachy. Dzięki czterem odcinkom „Amerykańskiego snu” obserwujemy, jak z początku nieśmiały blondyn o nieco mało oryginalnej osobowości przemienia się w wyrazistą, zadziorną postać, która ma tyle pewności siebie, co pieniędzy. Nie jest też wolny od arogancji, gdy przez trzy lata co roku pyta znajomego, co słychać u jego ojca, gdy ten nie żyje. W filmie wypowiadają się zarówno...
Jacek Lilpop
Ci, którzy sądzili, że matematyka, a zwłaszcza geometria, wyczerpała już zasób swoich odkryć, będą zaskoczeni. Jedenastościan, nazwany przez jego odkrywcę „K-dronem”, znajduje zastosowanie w innowacyjności, ale także w muzyce, architekturze i sztuce. Z  Januszem Kapustą, twórcą bryły, rozmawia Jacek Lilpop. Jak odkryłeś K-drona? Ten nowy kształt geometryczny odkryłem w nocy z 10 na 11 stycznia 1985 roku w Nowym Jorku. Zaczął się on już pojawiać wcześniej – na rysunkach powstałych w Warszawie na początku lat 80. Podczas studiów na Akademii Teologii Katolickiej na Bielanach zadałem sobie pytanie, jak można narysować nieskończoność i z tego właśnie pytania oraz z rysunków, które wtedy zrobiłem, starając się na nie odpowiedzieć, wyłonił się jedenastościan, który nazwałem K-dronem....
Z archiwum Księcia [5/6 gwiazdek] Prince, ORIGINALS, Warner Pomysłów na piosenki Prince miał tyle, że mógł nimi się dzielić z innymi artystami, co zresztą chętnie czynił. A było warto – dzięki niezwykłym kompozycjom obdarowani często wskakiwali na pierwsze miejsca list przebojów. Pamiętacie „Manic Monday” The Bangley, „Sex Shooter” Appolloni 6 czy piosenki z płyty „Glamours Life” Sheili E.? Dzisiaj utwory te możemy porównać z wykonaniami autora. I choć wiele z nich nie przebije wersji, które zapadły nam w pamięć, jak choćby „Nothing Compares 2 U” w przepięknym wykonaniu Sinéad O’Connor, to pośmiertny album Księcia jest dla jego fanów pozycją obowiązkową. Akustycznie i nastrojowo [4/6 gwiazdek] Nouvelle Vague, CURIOSITIES, Universal Odwrotną sytuację niż z Princem otrzymujemy za...
Krzysztof Wołodźko
Seriale komediowe w wersji sitcomowej (z salwami śmiechu „niewidocznej” publiczności) kojarzą się zazwyczaj z prześmiewczą tematyką i drwinami. Bardziej edukacyjny i szlachetny motyw przyświecał twórcom amerykańskiego serialu „Mr Iglesias”, opowiadającym o otyłym i zabawnym nauczycielu historii w jednym z kalifornijskich miasteczek. Tytułowy belfer prowadzi lekcje w nietypowy sposób, na przykład opowiadając nie tylko o polityce prezydentów USA, ale także o ich perukach czy lenistwie. Pierwszy sezon oscyluje wokół wątku słabszych uczniów serialowej szkoły, którzy mieli być usunięci z placówki za mierne oceny lub niską frekwencję. Wrażliwy i dowcipny Mr Iglesias przekonuje dyrekcję, że poprowadzi dla młodzieży szkołę letnią i pomoże nadrobić braki. Jego pupile zmagają się niekiedy z...
Jakub Augustyn Maciejewski
Nie tylko we współczesnej kulturze, lecz także wśród artystów wielu pokoleń dominuje przekonanie, że zło jest ciekawsze niż dobro. To nie tylko niebezpieczne zjawisko, ale coś znacznie więcej – to przede wszystkim nieprawda. W styczniu 2019 roku gigant filmów i seriali VOD (video on demand, wideo na żądanie) Netflix ogłosił internetową premierę swojej najnowszej produkcji „Podły, okrutny, zły”, poświęconej najsłynniejszemu seryjnemu mordercy w historii Stanów Zjednoczonych – Tedowi Bundy’emu. Może dziwić, że najliczniejszymi widzami filmu o człowieku, który brutalnie zabił ponad 30 kobiet, niektóre gwałcąc, a większość masakrując, były głównie nastolatki. Sprawił to może nie tyle bohater filmu, ile aktor, który odgrywał jego rolę – 32-letni Zac Efron. Aktor stał się bożyszczem...
Na bezdrożach [5/6 gwiazdek] Bruce Springsteen, WESTERN STARS, Columbia Przepiękna okładka z rozpędzonym rumakiem może być nieco myląca. Bruce Springsteen na najnowszym albumie znacznie zwolnił, a zamiast mocnego uderzenia perkusji i zadziornych riffów, które fani mogą pamiętać z „Born In The U.S.A.”, otrzymaliśmy zestaw akustycznych, pełnych melancholii nagrań. Springsteen zabiera nas bowiem w sentymentalną podróż po amerykańskich bezdrożach, na których pojawią się duchy bohaterów z młodości. Ich zniszczone życie nie nastraja optymizmem, może więc sens tkwi w samej drodze? Gdy wybrzmią już ostatnie dźwięki ballady „Moonlight hotel”, pozostaniemy jeszcze z wieloma pytaniami. Śladem legendy [6/6 gwiazdek] PAVAROTTI (Music From the Motion Picture) Zanim na ekranach kin pojawi się...
Film dokumentalny „Cienie imperium”, debiut na 59. Krakowskim Festiwalu Filmowym, opowiada o dramatycznych perypetiach obywateli dawnego ZSRS, którzy w wyniku imperialnej polityki sowieckiej zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i całkowitej zmiany dotychczasowego życia. O cieniach imperium opowiada Tomasz Grzywaczewski, pisarz i scenarzysta, który jest pomysłodawcą oraz współtwórcą filmu. Rozmawia Hubert Kowalski Na początku 2018 roku odbyła się premiera Pana książki „Granice marzeń. O państwach nieuznawanych”, w której również przedstawił Pan historie ludzi, którzy do dziś zmagają się z meandrami imperialnej polityki Rosji. Skąd zainteresowanie tym tematem? Mój reportaż przedstawia historie oraz obecne życie ludzi w państwach nieuznawanych, czyli w postsowieckich republikach...
Marcin Wolski
Miałem przyjemność spotkać Tadeusza Konwickiego tylko raz. W jakiejś kawiarence w połowie Nowego Światu, do której zaprowadził mnie nasz wspólny wydawca Mirek Kowalski. Nie była to znacząca rozmowa, onieśmielony przeważnie milczałem, szef Nowej mówił o sprawach wydawniczych. Zresztą wkrótce nadciągnął Gustaw Holoubek i czując się jak intruz w cudzej kaplicy, szybko się pożegnałem. Toteż nic nie mogę dorzucić do obrazu, który w pracy „Cudzoziemiec tranzytowy” maluje Lidia Sadkowska-Mokkas. Był człowiekiem spełnionym, dziejowe burze (łącznie z operacją „Burza” w wileńskiej AK) traktowały go łagodnie. Na swoim szlaku Wilno–Gliwice–Kraków–Warszawa zawsze trafiał na właściwych ludzi. Do stalinizmu przystał z przekonaniem i w neofickim zrywie rzeczywiście pracował na budowie Nowej Huty,...
Krzysztof Wołodźko
„Jesteśmy jak Liga Sprawiedliwości” – woła jeden z bohaterów „Doom Patrol” i wszystkie możliwe fantastyczne światy wybuchają śmiechem. To nie są superbohaterowie. To Super-Przegrywy, jeśli wolno użyć tego młodzieżowego zwrotu. Jest ich pięcioro: Elasti-Woman, Crazy Jane, Robotman, Negative Man i Cyborg. Mają oczywiście swojego opiekuna, naukowca, doktora Nilesa Cauldera. „Doom Patrol”, spin-off serialu „Titans”, od niedawna można w Polsce obejrzeć na HBO. Wyprodukowali go Jeremy Carver Productions, Berlanti Productions, DC Entertainment oraz Warner Bros. Nawet laik wie, że w tej kategorii konkurencja jest duża, amerykańscy komiksowi superbohaterowie łączą się we wszelkie możliwe konstelacje. I trudno w tym wypadku mówić o klasycznej fantasy i fantastyce. Postmodernizm jest marną...
Współczesna Polska ma wielkie zasługi w rozwoju muzyki poważnej i podtrzymywaniu najwyższych standardów jej prezentowania. Dzięki tradycji chopinowskiej czy współczesnym mistrzom, jak choćby śp. Henryk Górecki, nasz kraj znajduje istotne miejsce na mapie twórców muzyki klasycznej. Ważnym wydarzeniem wzmacniającym naszą pozycję w tej dziedzinie jest Festiwal Mozartowski, organizowany cyklicznie przez Warszawską Operę Kameralną (WOK). Obecnie trwa 29. edycja tej imprezy artystycznej, która zakończy się 15 lipca. W różnych miejscach Warszawy – w siedzibie WOK, Teatrze Scena, na Zamku Królewskim czy w muzeum Pałacu Jana III Sobieskiego w Wilanowie – trwa intensywny cykl spotkań i koncertów. Oprócz znanych oper i koncertów, takich jak „Wesele Figara” czy „Requiem”, widzowie mogą zapoznać...
Jakub Augustyn Maciejewski
4 czerwca prezydent odznaczył go Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Choć Wielka Brytania powinna być dumna z tego wyjątkowego filozofa, erudyty, wykładowcy i pisarza, w rzeczywistości Roger Scruton jest w swoim kraju przedmiotem nieustannych ataków, szykan i wręcz nękania za swój konserwatyzm i otwarte wyrażanie poglądów. 11 kwietnia 2019 roku w jednym z najstarszych i najbardziej prestiżowych tygodników Wielkiej Brytanii ukazał się artykuł o osobliwym tytule: „Przeprosiny za myślenie”. Roger Scruton po raz kolejny zabrał głos po tym, jak dziennikarze znowu obrzucili go obelgami w swoich artykułach i na portalach społecznościowych. Tym razem George Eaton zamieścił na Instagramie zdjęcie, na którym pije szampana z powodu wyrzucenia Scrutona z rządowej komisji „Budować więcej, budować...
Spotkanie z Mistrzem [4/6 gwiazdek] Piotr Baron Quintet, WODECKI JAZZ, Polskie Radio W drugą rocznicę śmierci Zbigniewa Wodeckiego ukazała się płyta z jazzowymi aranżacjami jego niezwykłych piosenek. Autorem projektu jest aranżer i świetny saksofonista Piotr Baron, towarzyszą mu równie znakomici muzycy, m.in. znany ostatnio z tria Kuby Więcka Łukasz Żyta. Na krążku usłyszymy instrumentalną wersję przeboju „Zacznij od Bacha”, a także niespodziankę – „Lubię wracać tam gdzie byłem” w wykonaniu lidera Zakopower Sebastiana Karpiela-Bułecki. To, co Mistrzowi przychodziło z naturalną lekkością, Bułecce sprawia już niemało wysiłku. Mimo to album wart jest Państwa uwagi.   W stronę tańca [4/6 gwiazdek] Yeasayer, EROTIC RERUNS, Yeasayer Records Nowojorczycy z zespołu Yeasayer, po...
Marcin Wolski
Seryjni mordercy przeważnie nie mają swoich skłonności wypisanych na twarzy. Ted Bundy, morderca ponad 30 kobiet, uchodził za czarującego, a jego wielbicielki zasypywały go listami nawet w więzieniu, gdzie ostatecznie skończył na krześle elektrycznym. Will Hurley, bohater powieści Catherine Howard pt. „Dziewczyna kłamcy”, skazany za siedem zbrodni i odsiadujący dożywocie w zakładzie psychiatrycznym, też był uosobieniem sympatycznego studenta, dopóki nie został schwytany i nie przyznał się do zabójstw. Wszyscy mu uwierzyli, łącznie z jego dziewczyną, Alison. Ta uciekła do innego kraju, zerwała wszelkie kontakty z dawnym środowiskiem i próbowała zapomnieć. Prawie jej się udało. Aż do chwili, kiedy po 10 latach znów zaczynają ginąć młode dziewczyny. Miejsce (kanał w uniwersyteckiej części...
Krzysztof Wołodźko
Piąty sezon „Czarnego lustra” rozczarowuje. I tak właściwie brzmi najkrótsza możliwa recenzja kolejnej odsłony tego słynnego serialu. Gdyby redakcja „Gazety Polskiej” mogła sobie pozwolić na taką ekstrawagancję, to pierwsze zdanie tego tekstu należałoby po prostu wytłuścić, ozdobić zdjęciem, dodać dane dotyczące produkcji i na tym poprzestać. Trudno uwierzyć, w jaki sposób twórcom udało się nakręcić coś tak banalnego. I chyba dobrze, że w przypadku piątej części skończyło się tylko na trzech odcinkach. Popularny dystopijny serial, od trzeciego sezonu jeden ze sztandarowych produktów Netflixa, od zawsze kojarzy się z otchłaniami cywilizacyjnego czarnowidztwa. Ukazana w nim nieodległa raczej przyszłość niedwuznacznie sugerowała, że technologia zwielokrotni ludzkie wady i stłumi cechy...
Marcin Wolski
Siła wspomnień. Tysiące fragmentów składających się na bukiet dźwięków, smaków i zapachów przyjaźni. Żywiczna woń sosen wokół anińskiego liceum, smak piwa na konwencie w Staszowie, zakurzone pryzmy gazet w redakcji „Fantastyki”, lodowaty chłód nocy w Niedzicy i szmer nigdy nie skończonych rozmów aż po świt. O przyszłości, o Polsce! Parowski był moim przyjacielem i w pewnym sensie mentorem, jeśli można tak mówić o człowieku ledwie pół roku starszym. Kolega z równoległej, a potem, gdy zostałem na drugi rok – starszej klasy. Wielki, rudy, poważny. Z podziwem czytałem jego recenzje filmowe w latach 70. Mądre, przenikliwe. Wiedziałem, że w okresie Solidarności zespół „Politechnika” demokratycznie wybrał go na naczelnego. A potem przypadkowe spotkanie z nim w samym dołku stanu wojennego...
Kiedy wspominam Maćka Parowskiego, to myślę o Giedroyciu i Grydzewskim. To człowiek z tej samej półki, też wielce zasłużony dla polskiej kultury. Redaktor, pisarz, promotor i kronikarz polskiej fantastyki. Czuję się zaszczycony, że poświęcił mi krótki biogram w swym „Chronologicznym alfabecie moich autorów” – Jego ostatniej książce, napisanej z charakterystycznym dla Maćka, ciepłym, lecz chwilami zabójczo ironicznym poczuciem humoru. To zbiór felietonów o ludziach, którzy mieli szczęście go poznać. Ludziach, którym pomógł w literackim starcie. Nauczył pisać, podsunął właściwe lektury, cierpliwie poprawiał teksty, inspirował. Poznałem Maćka 44 lata temu. Napisałem swój pierwszy felieton i zaniosłem do Tygodnika Studenckiego „Politechnik”. Tak, tego „Politechnika”, w który kioskarka z „...
Magdalena Złotnicka
Pamiętam taką scenkę sprzed kilku lat. Przystanek tramwajowy przy NIK-u tonął w słońcu, a ja miałam akurat czarny okres w życiu i wracałam do domu, popłakując w garść. W takim stanie znalazł mnie Maciek – wówczas jeszcze oficjalnie: redaktor Parowski. I choć zapewne miał ciekawsze rzeczy do roboty, to przez pół godziny wycierał mi nos. A przez następne tygodnie dyskretnie pytał, czy już lepiej… Mentor, autorytet, człowiek, który odchował niezliczone pokolenia autorów i fanów gatunku, wieloletni redaktor naczelny „Nowej Fantastyki”, krytyk literacki i filmowy, odznaczający się felietonista – o tym, ile Maciej Parowski wniósł do polskiej literatury fantasy, można by napisać osobną książkę. Myślę zresztą, że prędzej czy później się jej doczekamy. Jednak mimo że przed kolegiami...
Jakub Augustyn Maciejewski
O sposobach przezwyciężenia kryzysu polskości, o inwazji marginesu celebrytów i pseudoartystów, a także o dorobku narodowego dziedzictwa mówi eseista, poeta i filozof – dr Bohdan Urbankowski. Rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski Mam wrażenie, że opisując dorobek polskiej kultury sugeruje Pan, że ona się już skończyła – zwyciężała w wielkich momentach dziejowych, a później zniknęła. Nie, praca nad polskością nadal trwa, ja mówię o kryzysie, o bałaganie na budowie. Bo budowanie polskości można porównać do budowy gmachu czy osiedla – w naszym wypadku na przedmurzu chrześcijaństwa, na obrzeżach cywilizacyjnej metropolii – ze wszystkimi korzyściami i zagrożeniami. Jesteśmy daleko od problemów centrum, walczymy z barbarzyńcami, a za naszymi plecami Niemcy wymyślają przysłowiową niemiecką...
Z pazurem (5/6 gwiazdek) Mazolewski, Porter, PHILOSOPHIA, Agora Wygląda na to, że wreszcie John Porter znalazł pokrewną muzycznie duszę. Zamieszkały od 40 lat w Polsce Walijczyk zaczynał swoją karierę od pierwszych nagrań Maanamu, by stworzyć legendarny Porter Band. Od czasów akustycznych nagrań z Anitą Lipnicką dobra passa niestety omijała artystę. Teraz, w duecie z jazzowym wirtuozem Wojciechem Mazolewskim, powraca z mocnym rock’n’rollowym pazurem. Posłuchajcie „Don’t Ask Me Questions” – piosenka aż eksploduje energią, a „Nothing Makes Sense” to pewniak na przebój. Jedyny minus należy się za balladę „Strangers”, gdzie wokalista usiłuje udawać Nicka Cave’a. Porter brzmi zdecydowanie lepiej tam, gdzie jest sobą. Ukryte emocje (5/6 gwiazdek) Lise Davidsen. Philharmonia. Salonen,...
Festiwal Rawa Blues od lat prezentuje wykonawców bluesa w Polsce jeszcze nieznanych, którzy zdołali już zdobyć amerykański rynek. Hannah Wicklund and The Steppin’ Stones to niezwykle obiecujące trio prowadzone przez urodzoną w Karolinie Południowej 21-letnią wokalistkę, gitarzystkę, pianistkę i kompozytorkę Hannah Wicklund. Zaczynała na zawodowej scenie jako nastolatka, objawiając swoją miłość do klasycznego rocka i bluesa. Jej młodzieńcza ekspresja i żywiołowość w muzycznym przekazie czy dynamika w gitarowej grze trafia nie tylko do jej rówieśników. Ta utalentowana dziewczyna sięga w swojej grze po najlepsze gitarowe wzorce, od Jimiego Hendrixa poprzez Neila Younga po Jeffa Becka, a jej ekspresja wokalna porównywana jest z Janis Joplin. Zespół Hannah Wicklund and The Steppin’ Stones...
W czasie naszej rozmowy radiowej w „Trójce” Wacław Holewiński trafnie zauważył, że gdyby nie epopeja wielkiej wojny, a potem heroizm wojny z bolszewikami, gdyby nasza wolność została nam podarowana czy wynegocjowana, tematyka walki lat 1905–1907 dominowałaby w literaturze, filmie, legendzie. Ale… Przytłumiły ją inne doświadczenia, inne zwycięstwa, inne traumy. W związku z tym podróż do świata tamtych trzech lat to wycieczka w rzeczywistość zgoła nieznaną, do Warszawy, gubernialnego miasta pełnego szyldów pisanych cyrtica, żydowskich sklepików i konspirujących dzieciaków – rzucających bomby i napadających na pociągi. Przyszłych premierów, ministrów, generałów. Albo skazańców traconych na stokach Cytadeli. W drugim tomie „Pogromu” Holewiński kontynuuje swój karkołomny zamysł opowiadania...
Krzysztof Wołodźko
28 czerwca do polskich kin wchodzi głośny film dokumentalny Witalija Manskiego, zatytułowany „Świadkowie Putina”. Po raz pierwszy w dziejach Rosji możemy zobaczyć z bliska kulisy przejmowania władzy i oglądany zza kremlowskiego biurka moment przejścia od czasów smuty do rządów silnej ręki. Zderzenie nowoczesności z głęboko rosyjskimi archetypami władzy i poddaństwa robi piorunujące wrażenie. Zaczyna się sielankowo – sylwestrowy wieczór 31 grudnia 1999 roku na placu Czerwonym w Moskwie. Leje się szampanskoje, ludzie postsowieccy uśmiechają się do kamer. Ale oto Jelcyn ogłasza swoją praktyczną abdykację. I oświadcza: do czasu marcowych wyborów pełniącym obowiązki cara ma być mało popularny Władimir Putin. W tamtym czasie Manski był szefem departamentu dokumentalnego rosyjskiej telewizji...
Jakub Augustyn Maciejewski
Tak jak Giorgio Vasari do dziś pozwala spojrzeć na sztukę przełomu XV i XVI wieku, nazywając tamten okres renesansem, tak kompletne spojrzenie daje nam synteza profesora Andrzeja Szczerskiego na 30 lat sztuki nowoczesnej w Europie Środkowo-Wschodniej. Narodom bloku komunistycznego i samego Związku Sowieckiego rok 1989 przyniósł ogromne zmiany, odczuwalne na każdym kroku w postaci dostępu do zagranicznych mediów, zróżnicowaniu towarów, ale także wstrząsu bezrobocia i cofnięcia opieki socjalnej państwa, to jednak kultura i sztuka tego obszaru nie przeszła tak wyraźnej metamorfozy. Choć Szczerski za prof. Włodzimierzem Boleckim przekonuje, że „rok 1989 przyniósł nowe zjawiska wynikające z przemian politycznych, w tym likwidację cenzury oraz zniesienie podziału na literaturę krajową i...
Sting w wersji dance [1/6 gwiazdek] Sting, MY SONGS, Universal Przed nami tanecznie pulsujące „If You Love Somebody Set Them Free” – Sting postanowił bowiem nagrać swoje największe przeboje na nowo. Co wtedy, gdy nowoczesne aranżacje brzmią niejednokrotnie dużo gorzej od ulubionych oryginałów sprzed lat? A właśnie to przydarzyło się na najnowszej płycie artysty. Jedynym powodem dla zakupu „My Songs” pozostają dołączone historie powstania piosenek oraz kilka nagrań koncertowych – te jednak, uwaga, tylko w wersji rozszerzonej. Nad resztą proszę się zastanowić – przeróbek nie da się już „odusłyszeć”, a zapomnieć też nie jest łatwo. W pradawnym lesie (5/6 gwiazdek) EABS, SLAVIC SPIRITS, Astigmatic Dwa lata temu wrocławska grupa EABS przygotowała znakomitą płytę z muzyką Krzysztofa...
Warszawska Opera Kameralna w maju zaproponowała koneserom muzyki Festiwal Moniuszki. To ważniejsze niż tylko oficjalna impreza zgodna z ogłoszeniem przez senat roku 2019 rokiem Moniuszki – to wskrzeszenie niesłusznie zapomnianego Mistrza. Tym, kim Henryk Sienkiewicz był dla polskiej literatury, Jan Matejko dla narodowego malarstwa, tym Stanisław Moniuszko dla muzyki. Chopin, owszem, klasyk światowej sławy, i choć jego „Etiuda rewolucyjna” podbijała serca upamiętniając Powstanie Listopadowe, to jednak mistrz polskiej opery tworzył dla pokrzepienia serc i podtrzymania kultury na ziemiach polskich. Warszawska Opera Kameralna poszła jednak o wiele dalej niż przypomnienie znanych dzieł Moniuszki, typu „Halka”, „Straszny dwór” czy „Trzech Budrysów”, ale też utwory odkryte niedawno, np. „...
Marcin Wolski
Jeśli chciałoby się jednym słowem określić świat zatrzymany w kadrach fotografii Adama Bujaka, to brzmi ono „piękny”. Nawet jeśli przedstawia rzeczy, które trudno uznać za piękne. Starość, cierpienie, śmierć. Przez 55 lat zebrał się gigantyczny dorobek, mogący obdzielić setki, jeśli nie tysiące fotografików. Tyle że mistrzostwo autora, Kawalera Orderu Orła Białego, sprawia, że jest to dzieło absolutnie indywidualne. W albumie „Życie malowane światłem” mamy jedynie drobny wybór gigantycznego dorobku. Od pierwszej czarno-białej fotografii młodego biskupa Krakowa po zamkniętą Księgę na jego trumnie. A w środku świat cały – Rosja łagrów i odradzającej się wiary, przepojona wielką tajemnicą Ziemia Święta. Ze stareńkimi oliwkami pamiętającymi czasy Jezusa. Oświęcim – hańba ludzkości i...
Krzysztof Wołodźko
Siergiej Łoźnica ma na swoim koncie zarówno filmy fabularne, jak i dokumentalne. Większość z nich poświęcił Rosji, odartej z sowieckich i postsowieckich mitów. Stąd wrażenie okrucieństwa choćby w takich filmach jak „Szczęście ty moje” czy „Donbas”. Ale Łoźnica nie znęca się nad Rosją: szuka prawdy, pokazuje niszczący ludzi system. Tak jest również w wypadku jego najnowszego filmu dokumentalnego, czyli „Procesu”. Tylko na podstawie materiałów filmowych z epoki reżyser pokazał realia pokazowych procesów z lat 30. XX wieku w ZSRS. Moskwa, 1930 rok. Uznani ekonomiści i inżynierowie zostali obwinieni o spiskowanie przeciw sowieckiej władzy. To wydarzenie przeszło do historii jako proces Prompartii – Partii Przemysłowej. Oskarżeni mieli zawrzeć tajny pakt z francuskim premierem Raymondem...
Tomasz Łysiak
Prowadzi do niej niewielka aleja. Po obu stronach rosną drzewa piniowe, a ich zapach unosi się nad drogą na niewielki plac, na którym stoi kolumna z wilczycą kapitolińską. Za nią wznosi się bielejąca w słońcu dzwonnica. I dopiero gdy wejdzie się na ten plac, widać samą bazylikę. W jej chłodnym wnętrzu przyjezdny staje jak oniemiały: na całej przestrzeni podłogi rozciągają się zapierające dech w piersiach wczesnochrześcijańskie mozaiki – największy i najstarszy taki zabytek w Europie. Akwileja. Miasto orłów. Teraz, gdy wypowiada się tę nazwę, nie budzi ona większych emocji ani nie przywołuje takich skojarzeń z czasami starożytnymi jak na przykład Pompeje czy Herkulanum. A tymczasem samo miasto, założone w 181 roku przed narodzeniem Chrystusa jako rzymska kolonia, za czasów Augusta...
Marcin Wolski
Wśród słynnych kobiet z przeszłości Rzymianki mają pozycję szczególną. Choćby dlatego, że prawo rzymskie dawało im swobody i możliwości niewyobrażalne w innych kręgach cywilizacyjnych. Formalnie nie mogły sprawować władzy, ale rola pierwszych dam, możliwość rozwodów oraz rodzenie synów, którzy prawem dziedziczenia mogli sięgnąć po władzę, powodowały ich niezwykłą wpływowość. Annelise Freisenbruch w swojej książce „Pierwsze damy antycznego Rzymu” wspina się ponad tanią sensację, choć jej bohaterki skłaniają często do epatowania skandalem. Autorka próbuje oddzielić fakty od czarnego piaru, któremu uległ choćby Robert Graves, czyniąc z żony Oktawiana, Liwii, trucicielkę i czarną bohaterkę dynastii julijsko-klaudyjskiej. To, że była wpływowa i sprytna, oddaje przydomek nadany jej przez jej...
Jakub Augustyn Maciejewski
Internetowa platforma filmowa Netflix coraz bardziej przesuwa granicę tolerancji. Nikt by się nie zdziwił, gdyby się okazało, że za kulisami siedzi jakiś cenzor, który nakazuje, by w każdym serialu był wątek homoseksualny, oczywiście w tonie akceptacji. Nowy serial „Bonding” idzie jeszcze dalej, promując już nie tylko homoseksualizm, lecz także seks sadomasochistyczny. Młody chłopak, oczywiście gej, znajduje pracę jako ochroniarz u koleżanki, która prowadzi „agencję towarzyską” spełniającą masochistyczne potrzeby swoich klientów (ang. bonding). Piętnastominutowe odcinki pierwszego sezonu niemal w połowie wypełnione są pokazywaniem nowych perwersji seksualnych (aczkolwiek jeszcze bez pornografii) – klientów potrzebujących bólu, by uzyskać przyjemność seksualną. Ma to być komedia, ale...
Krzysztof Wołodźko
Katolicy mają Boże Narodzenie i Wielkanoc, Żydzi – Chanukę i Święto Namiotów. Nasza inteligencja ma inne święto: coroczną lekturę raportów o czytelnictwie w Polsce. Lekturę szybką i nierzadko dotkniętą pochopnymi i stronniczymi wnioskami. Tylko trochę ironizuję, bo przygotowywane przez Bibliotekę Narodową raporty o czytelnictwie są cenne i potrzebne – jak każda forma wspólnotowej samowiedzy. Ale warto zadać sobie pytanie, czy zbyt często nie służą do pomstowania na społeczeństwo i regularnego ogłaszania, że stajemy się narodem wtórnych analfabetów? Tu czytelnik liberalnych mediów dodałby niechybnie: „oczywiście głosujących na PiS”. To jest najsmutniejsze w dyskusjach o kulturze, że często mają one po prostu ujawnić ludzi niekulturalnych, czyli światopoglądowo obcych „tym oczytanym...
Ocieplanie wizerunku [4/6 gwiazdek] The National, I AM EASY TO FIND, 4AD Wielbiciele zadziornych gitar zza oceanu mogą poczuć się nieco zawiedzeni. Załoga The National postanowiła bowiem nieoczekiwanie ocieplić swój wizerunek. Smyczki, syntezatory, orkiestra – mało tu miejsca na surowość dźwięków. Nawet baryton Matta Berningera nie brzmi już tak posępnie jak na wcześniejszych płytach. Wszystko za sprawą licznie goszczących na płycie wokalistek. Wśród nich wystąpiły Gail Ann Dorsey – basistka z zespołu Davida Bowiego – oraz irlandzka artystka Lisa Hannigan. Ciekawe, w jakim składzie muzykom uda się dojechać na listopadowy koncert w Warszawie. W podróży z altówką [5/6 gwiazdek] Michał Zaborski Quartet, FEELING EARTH, Hevhetia Altowiolista Michał Zaborski, znany z wielokrotnie...
Marcin Wolski
Współczesna fantastyka jest smutna. Gdzieś wyparowały dawny optymizm, wiara w nieograniczone możliwości ludzkiego umysłu. Przeważa świadomość własnych ograniczeń, do gwiazd nie dotrzemy, zresztą po co, Boga nie ma, a i ludzie nie mają wielkich perspektyw. Podobne refleksje musi budzić powieść Daniela Keyesa „Kwiaty dla Algernona”. Przy czym trzeba zdradzić, że tytułowy Algernon jest myszą, która po serii zabiegów wykazuje się niebywałą inteligencją, zwłaszcza gdy chodzi o odnajdywanie drogi w labiryncie. Podobnym zabiegom zostaje poddany trzydziestoparoletni, ciężko upośledzony umysłowo Charles Gordon. Jego rozum zatrzymał się na poziomie dziecka i wprawdzie umie pisać, ale wybitnie nieortograficznie. Ponieważ książka to jego autobiografia, przedzieranie się przez początkowe rozdziały...
Podobno nie chwali się dnia przed zachodem słońca. Ale co zrobić, kiedy już o poranku wiedzą Państwo, że to będzie świetny dzień? Tak jest w wypadku miniserialu „Czarnobyl”, który niedawno miał swoją premierę w HBO. Historia wybuchu elektrowni atomowej w schyłkowym okresie Związku Radzieckiego może być nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza, że powstało na ten temat już parę filmów (na przykład „Znieważona ziemia” Michale Boganim), dokumentów, a nawet sztuk teatralnych („Czarnobyl – cztery dni w kwietniu”. Scena Faktu Teatru TVP). Jednak produkcja HBO dosłownie wciska w fotel już od pierwszego odcinka. Groza sytuacji, bohaterstwo zwykłych ludzi oraz pycha i ignorancja aparatczyków partyjnych... Przecież wszyscy pamiętamy tę historię sprzed 33 lat! Znamy te potworne obrazy, smak płynu Lugola i...
Tomasz Łysiak
Patrzę na jego zdjęcie – idzie w mundurze 2. korpusu rzymską ulicą. Rok 1945. To już po Monte Cassino, po uprzednim piekle w sowieckim łagrze, po całym szlaku z żołnierzami Andersa. Obok cytat z „Zapisków z martwego domu” Dostojewskiego, ze słowami o „innym świecie”. Mam Herlinga-Grudzińskiego na poczesnym miejscu w swojej duchowej bibliotece arcydzieł, zbiorze książek, które odcisnęły tak silne piętno na duszy, że mogę je na nowo „odczytywać”, przypominać sobie klimat czy sceny, nawet bez sięgania po realne woluminy. Świat Herlinga-Grudzińskiego: droga od przedwojennej Polski, przez doświadczenie „łask komunizmu”, potem wieloletnią emigrację na włoskiej ziemi, obserwowanie losów ojczyzny zniewolonej przez ZSRS, aż po rozczarowanie efektami przełomu roku 1989 – to wszystko przychodzi...
Historia tego festiwalu zna wiele niezapomnianych koncertów legend i gwiazd bluesa. Ale na scenie Rawy Blues pojawiali się też muzycy pozostający w silnych związkach z szerokim bluesowym nurtem, tworzący różnorodną muzykę. Do nich należy wokalista i gitarzysta James Blood Ulmer. Trwale zapisał się wśród artystów jazzowej awangardy, realizując ideę harmolodyczności Ornette’a Colemana, uwalniającą muzykę afroamerykańską z tradycji europejskiej harmonii. W swoim unikalnym stylu przeszczepił harmolodyczność z jazzu na inny grunt i połączył rockiem, funky i bluesem. W bogatym dorobku płytowym Jamesa Blood Ulmera znajdują się takie albumy jak „Tales of Captain Jack”, „Black Rock” i „Odyssey Harmolodic Guitar with Strings”. „Memphis Blood: The Sun Sessions” był nominowany do nagrody Grammy w...
Marcin Wolski
Jeffrey Archer jest postacią niezwykłą. Pisarz, publicysta, polityk. Za młodu sportowiec. W ciągu blisko 80-letniego życia członek Izby Gmin i Lordów. Baron i więzień polityczny. Przeciwnik poprawności i sympatyk Polski. Mało kto potrafi tak pisać. Lapidarny język – najkrótsze opowiadanie liczy dokładne 100 słów, najdłuższe – 50 stron. Wszystkie mają niezwykłą fabułę, zawsze zaskakującą pointę, w większości zostały zaczerpnięte z życia. Autora wydaje się nie interesować wielka zbrodnia, raczej sprytny przekręt – jak w przypadku nielegalnego parkingowego, który zbił majątek, pobierając opłaty od kierowców. Miasto przez 40 lat sądziło, że jest funkcjonariuszem miejscowego zoo, a dyrekcja zoo – że zbiera opłaty w imieniu miasta. Równie fascynujący jest casus „pierwszego zastępcy dyrektora...
Inspirowane smokami (4/6 gwiazdek) FOR THE THRONE, Music Inspired by the HBO Series Game of Thrones, Columbia Records Komu trudno rozstać się z serialową sagą „Gra o Tron”, być może znajdzie pocieszenie w muzyce. Płyta ukazuje się w czasie trwania ostatniego sezonu telewizyjnej przygody. Uwaga, na krążku nie znajdziemy jednak wielu utworów z serialu, lecz jedynie te inspirowane obrazem – a to zasadnicza różnica. Mimo że zabrakło znanej z filmu piosenki zespołu Florence and the Machine, to nowe utwory przygotowało wielu świetnych wykonawców. Są więc m.in. przedstawiciele amerykańskiej sceny folkowej The Luminers oraz Mumford and Sons, rockowcy z The National, Travis Scott, a także gwiazda hiszpańskiej sceny pop – Rosalía. Wiosenne rytmy (5/6 gwiazdek) Mitch & Mitch, FRISCO...
Tancerka brzucha szuka swojego syna, dwie niefrasobliwe kobiety chcą wyjść za mąż za wspaniałych mężczyzn, matka dwóch synów ucieka przed karą za zabicie niewiernego męża, chirurg pragnie odnaleźć swoje ideały… Oto rekruci Państwa Islamskiego, którzy lądują w zajętym przez ISIS mieście w Syrii. Ale zamiast obiecanej sprawiedliwości i prawdziwego islamu dostają krainę, w której kwitną pedofilia, handel narkotykami oraz masowe krwawe mordy. Tu można zostać zabitym za palenie papierosów, za posiadanie w domu pianina albo gitary, za perfumy, za szminkę… Tak wygląda życie w reżimie, który chce opanować cały świat. Arabski serial „Black Crows” (Czarne Kruki), który można obejrzeć na platformie Netflix, jest jak podróż do piekła, które jest tuż obok nas, dzieje się w XXI wieku przy kompletnym...
Jakub Augustyn Maciejewski
Wśród atakujących Jerzego Miziołka, nowego dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie, znalazły się trzy grupy obywateli: postępowi aktywiści, polityczni cynicy i „pożyteczni idioci”. 29 kwietnia przed Muzeum Narodowym w Warszawie odbył się „bananowy protest” przeciwko rzekomej cenzurze, która miała zaistnieć w placówce. Z wystawy zdjęto prace Natalii Lach-Lachowicz (przedstawiającej się jako „Natalia LL”) oraz Katarzyny Kozyry, ukazujące kobietę w różnych odsłonach, w perwersyjny sposób jedzącą banana. Część lewicowych komentatorów ogłosiła, że jest to akt cenzury i zaproponowała niecodzienny bunt – jedzenie bananów przed Muzeum. Postępowi aktywiści Jeśli adwersarze Dobrej Zmiany twierdzą, że to jedynie niewinny banan, a instytucje kultury we współczesnej Polsce wprowadzają „...
Pożegnanie [3/6 gwiazdek] The Cranberries, IN THE END, BMG To już niestety koniec. Przed nami ostatni album święcącego triumfy w latach 90. zespołu The Cranberries. Gdy w zeszłym roku muzycy pracowali nad nowymi piosenkami, nadeszła dramatyczna wiadomość o śmierci wokalistki Dolores O’Riordan. Artystka zdążyła nagrać większość linii wokalnych, a zarejestrowany materiał trafia teraz w ręce fanów. „In the End” to zaledwie zarys kolejnej, wspaniałej płyty The Cranberries, która już nigdy nie powstanie. Mocny, ciepły głos O’Riordan śpiewającej refren przebojowego „Catch Me If You Can” szczególnie ściska za serce. W masce Dylana [4/6 gwiazdek] Kevin Morby, OH MY GOD, Dead Oceans Po zeszłorocznej płycie „City Hall”, będącej swoistą laurką dla Nowego Jorku, tytuł najnowszej płyty...

Pages