Kultura

Marcin Wolski
„Jedwabne szlaki” Petera Frankopana, historyka z Oxfordu – barwna opowieść o handlu, ekspansji politycznej i kulturowej, ostatecznie sprowadzającej się do gry o hegemonię – zaskakuje wieloma tezami, które dotąd rzadko przebijały się w podręcznikowej historii. Pierwsza głosi, że Zachód tylko przez krótkie okresy dziejowe – w pierwszych wiekach Imperium Rzymskiego, od odkrycia Ameryki po katastrofę dwóch wojen światowych – wygrywał w globalnej rywalizacji. Drugą jest konstatacja, że wschodnia cześć Eurazji zawsze była ludniejsza i prawie zawsze bogatsza i lepiej zorganizowana. Tam było więcej bogactw, kruszców, przedmiotów luksusowych i szlaków komunikacyjnych, tam też powstały biurokratyczne struktury pozwalające na tworzenie imperiów (Persowie, imperium Aleksandra Wielkiego). Tam...
Maciej Parowski
Dwudziestolatek Ben wraca na święta z ośrodka odwykowego. Matka (Roberts) wariuje z radości, starsza córka dzwoni do ojczyma, że dzieje się coś złego. Cieszą się młodsze siostry, a pies macha ogonem. Chłopak zostawił za sobą zgliszcza, a i teraz jest kapryśną bombą, po której wszystkiego można się spodziewać. W miasteczku patrzą nań z nienawiścią rodzice zmarłej dziewczyny, której był dilerem. Zaczepiają go byli kumple, na mityngu spotyka pannę, którą skrzywdził, a sam z trudem powstrzymuje chęć sięgnięcia po torebkę z zabójczym proszkiem. Jedną ma ukrytą na strychu wśród choinkowych zabawek. Co gorsza, wyciąga po niego łapy narkotykowe podziemie. Ojczym, siostry i matka postanawiają nie spuszczać go z oka i wbrew regułom nie odsyłają go do ośrodka. Ale jak upilnować kogoś, kto...
Jakub Augustyn Maciejewski
To nieprawda, że podczas premiery filmu „Przyjazd pociągu na stację La Ciotat” w 1896 r. widzowie uciekali z sali na widok lokomotywy zbliżającej się w ich stronę. Jest jednak prawdą, że „ruchome obrazy” były wtedy technologicznym gadżetem, a nie dziełem sztuki. Czy gry komputerowe przeszły taką samą ewolucję? Użytkownicy gier komputerowych mają swoje mroczne historie, których próżno szukać w świecie filmowych widzów. W czerwcu 2018 roku Światowa Organizacja Zdrowia zaliczyła „Uzależnienie od gier” (ang. „Gaming disorder”) do 11. edycji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób. Kilka miesięcy temu dziesięciolatek z Londynu grał w „War of Warcraft” przez 10 godzin non stop, nie wychodząc nawet do toalety, co zakończyło się zatrzymaniem pracy pęcherza – podał „The Telegraph”. Zdarzały się i...
Ostatnia premiera [6/6 gwiazdek] GÓRECCY, Warner Classics Zapis koncertu sprzed dwóch lat jest wspólnym dziełem wybitnej muzycznej rodziny Góreckich. Na płycie usłyszymy prawykonanie ostatniego z dzieł Henryka Mikołaja Góreckiego „Dwóch Postludiów Tristanowskich i Chorału”, dokończonego już po śmierci kompozytora przez jego syna Mikołaja. Nie jest to jednak jedyna premiera albumu. Płytę otwiera również premierowe wykonanie trzyczęściowego poematu symfonicznego „Orfeusz i Eurydyka” Mikołaja Góreckiego. Przez klimat kolejnych utworów prowadzi nas doskonała Sinfonia Varsovia pod batutą Jerzego Maksymiuka. Koncert zamyka nastrojowe „Małe requiem dla pewnej Polki” z solową partią córki kompozytora, pianistki Anny Góreckiej. Nowe flamenco [5/6 gwiazdek] Rosalía, EL MAL QUERER, Sony...
Jacek Lilpop
Ma długą tradycję, broni tradycyjnego pojęcia sztuki, dumnie prezentuje w centrum Warszawy dzieła wybitnych polskich artystów. Dlaczego więc Galeria Art w stolicy ma takie trudności z przedłużeniem umowy najmu swojego lokalu? Galeria Art Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków przy ul. Krakowskie Przedmieście 17, która powstała dzięki inicjatywie środowiska artystów plastyków i prowadzona jest pod patronatem Związku, jest częścią artystycznej mapy stolicy od 1963 roku i ostatnią z galerii sztuki współczesnej na Trakcie Królewskim. Mieści się w unikalnym obiekcie zabytkowym projektu architekta F.M. Lanciego, wpisując się swymi pięknymi witrynami w XIX-wieczny historyczny charakter reprezentacyjny ciągu fasad. Przed II wojną światową znajdował się tu salon znanej...
Marcin Wolski
Książki Joanny Siedleckiej nie wymagają rekomendacji. Szczere do bólu, dostarczają czytelnikowi wrażeń niezależnie od tego, czy jest to demaskatorski „Czarny Ptasior” o Jerzym Kosińskim, dogłębny „Jaśnie Panicz” poświęcony Gombrowiczowi czy „Pan od poezji” – rzecz o Zbigniewie Herbercie. Siedlecka, która uznając za Mackiewiczem, że tylko prawda jest ciekawa, dąży do niej bezkompromisowo, przesłuchując świadków i przekopując archiwa IPN-u. Co więcej, nie rozstaje się ze swoim bohaterem po napisaniu biografii, l bada dalej. Herbertowe życie po życiu ukazuje nadal barwnie i niezwykle. Choćby za sprawą wdowy, uzurpującej sobie rolę Jedynej Słusznej Właścicielki Mistrza, która w jego imieniu postanowiła pogodzić się z „Gazetą Wyborczą”, podejmując działania, których on nigdy by nie...
Maciej Parowski
Grecki reżyser Yorgos Lanthimos robi bezlitosne kino autorskie. Podgląda w nim swe kukiełki w labiryntach absurdu i chorej wyobraźni. W „Lobsterze” (2015 r.) więzi bohaterów w dziwnym hotelu zmieniającym ich w zwierzęta. „Kieł” (2009 r.) opowiada o perwersyjnym ojcu oddzielającym dzieci od świata. W „Zabiciu świętego jelenia” (2017 r.) chirurg drogo płaci za błąd, syn ofiary dokona na jego rodzinę szatańskiego ataku. „Faworyta”, pierwszy film, którego Lanthimos nie napisał, opowiada o intrydze na dworze XVIII-wiecznej Anglii. Kapryśna królowa Anna, schorowana i bezpotomna, dręczona atakami podagry, piastuje króliki zamiast dzieci i pozwala sobą oraz państwem powodować dynamicznej Sarah, księżnej Marlborough (Weisz). Tak będzie do czasu, aż dostęp do królewskiego ucha pozyska służąca...
Jakub Augustyn Maciejewski
Czy sztuka political fiction może kłamać, skoro z założenia jest „fikcją”? Tak, jeśli przedstawia niemożliwe sytuacje, a robi to w celach doraźnej politycznej chłosty. I taki grzech popełniają twórcy polskiego serialu Netflixa „1983” z Agnieszką Holland i Joshuą Longiem na czele. Nawet mistrzom zdarza się wstydzić później swoich polityczno-naukowych fantazji. W latach 50. Stanisław Lem napisał opowiadanie o Ijonie Tichym („Podróż dwudziesta druga”), którego w późniejszych wydaniach czytelnik już nie mógł spotkać. Fabuła opowiada o kosmicznym misjonarzu Kościoła, ojcu Orybazym, którego „parafianie”, kosmici Memnogowie, zabijają w okrutny sposób, i tylko dlatego, że tak rzekomo wynika z katolickich nauk: męczeńska śmierć prowadzi do nieba, więc największą przysługą, jaką mogą oddać...
Ponad 400 dzieł sztuki wypożyczonych z wielu muzeów w Polsce, kolekcji prywatnych, a nawet ze… schroniska na Gubałówce, do tego kilkaset fotografii, bogaty materiał filmowy i dźwiękowy – wszystko to zostało umieszczone w 30 salach Zamku Królewskiego w Warszawie, by złożyć się na monumentalny fresk opowiadający o najnowszych dziejach Rzeczypospolitej. Nie było dotąd tak ogromnej i bogatej w treści wystawy historycznej. Twórcy postawili przed sobą ambitne zadanie – ukazanie wielowątkowej i wielowymiarowej ekspozycji dotyczącej historii naszego kraju lat 1914–1989. Na pomysł całości wpadł dr Łukasz Kossowski z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, który do współpracy nad scenariuszem zaprosił prof. Irenę Kossowską z UMK w Toruniu. Jak sam przyznaje, od razu wiedział, że w...
Koncert marzeń [6/6 gwiazdek] David Bowie, GLASTONBURY 2000, Warner Był czerwiec 2000 roku, a kilkadziesiąt tysięcy fanów od kilku godzin próbowało znaleźć się jak najbliżej Pyramid stage – najważniejszej sceny muzycznego festiwalu w Glastonbury. Wreszcie zaczęło się. Najpierw solowe wejście fortepianu, potem znajome dźwięki „Wild Is the Wind” i szalona owacja, na scenę wchodzi on – David Bowie. Tego wieczoru odbył się jeden z najlepszych koncertów artysty, a jego dwugodzinne show wypełniły same przeboje, od „China Girl”, „Ashes To Ashes” po „Under Pressure”. Zapis występu, także na DVD, ukazuje się w trzecią rocznicę jego śmierci. Ten zegar stary… [5/6 gwiazdek] Stanisław Moniuszko, STRASZNY DWÓR, DUX Trudno uwierzyć, że to jedno z najważniejszych polskich dzieł operowych...
Marcin Wolski
Nasza historia pełna jest wielkich królów i słynnych hetmanów. Panteon uzupełniają bohaterowie powstań i spisków oraz kilku najwybitniejszych artystów. Dużo rzadziej wspomina się o ludziach pracujących dla Polski na niwie gospodarki. Może dlatego, że realizowali przy okazji własne interesy. Lukę uzupełnia czwórka autorów – Arkadiusz Bińczyk, Andrzej Krajewski i Wojciech Kwilecki, zdominowana przez Marcina Rosołowskiego. W stulecie niepodległości zaproponowali oni „Poczet przedsiębiorców polskich”, od czasów najdawniejszych po II wojnę światową. Znajdziemy tam postacie z różnych stanów i religii – arystokratów i mieszczan, naukowców i ludzi Kościoła. Czasem w rolach zgoła nieoczekiwanych – jak Mikołaj Kopernik, teoretyk pieniądza i świetny organizator, czy kanclerz Zamoyski – mniej...
Maciej Parowski
„Spalenie stodoły” – subtelny obraz Koreańczyka na podstawie prozy Japończyka Murakamiego (z tytułem Faulknera) wyróżniony w Cannes nominowano właśnie do Oscara. Film sprawia, że z niesmakiem myślimy o naszej specjalności – tzw. romantycznej, tzw. Komedii. On i ona nie pracują w telewizji. Żadne nie jest gwiazdą. Haemi to hostessa wręczająca drobiazgi klientom marketu. Rozpoznaje w tłumie Jong-so, kolegę ze szkoły, który marzy o zawodzie pisarza. Nazwał ją kiedyś brzydulą, relacje się zmieniły, zostają kochankami. Gdy Haemi wyjeżdża, Jong-so dostaje klucz do jej klitki i karmi kota dziewczyny, który nie wychodzi z ukrycia. Gdy panna wraca z playboyem Benem, niby nie odtrąca Jong-so, ale w nim narasta frustracja. Ona kokietuje obu. Ukrywa tajemnicę, ma długi, wydała kasę na operację...
Grzegorz Wierzchołowski
Pod naciskiem mniejszości muzułmańskiej z reklam wystawy Caravaggia w Utrechcie (Holandia) usunięto religijne obrazy tego genialnego artysty. Niestety, to nie pierwszy przypadek, gdy w wyniku presji islamistów zachodnie placówki kulturalne oraz instytucje miejskie dokonują skrajnych aktów autocenzury. Holenderski Utrecht ma szczególne znaczenie dla wielbicieli talentu Caravaggia. To właśnie w tym mieście działała w pierwszej połowie XVII w. szkoła niderlandzkich caravaggionistów, twórczo rozwijających osiągnięcia włoskiego mistrza. Ale gdy 16 grudnia 2018 r. w utrechckim muzeum otwierano długo wyczekiwaną w Holandii wystawę kilkudziesięciu dzieł Caravaggia (wypożyczonych m.in. z Watykanu) oraz jego uczniów, zamiast entuzjazmu panował wstydliwy niesmak. Otóż kilka tygodni wcześniej...
Na wspólnej kolędzie [6/6 gwiazdek] Wojciech Młynarski & Artyści, KOLĘDA NA CAŁY ROK, Agora Ostatni rok był niezwykle szczęśliwy dla Jana Młynarskiego. Jego albumy „Noc w Wielkim Mieście” oraz „Fogg – Pieśniarz Warszawy” przywróciły czar przedwojennym piosenkom. Na najnowszej płycie artysta opracował zaś zbiór kolęd napisanych przez swojego tatę – Wojciecha Młynarskiego. Do projektu udało się też zaprosić śmietankę współczesnej sceny. W przepięknej, pełnej zadumy „Kolędzie dla zranionych” usłyszymy Gabę Kulkę, a w żywej „Kolędzie wędrujących” znakomitą Maniuchę Bikont. Szczególnym, niezwykle wzruszającym momentem płyty jest wspólnie zaśpiewany utwór przez syna Jana i ojca Wojciecha Młynarskiego. Świąteczny soul [4/6 gwiazdek] John Legend, A LEGENDARY CHRISTMAS, Columbia Czy...
Marcin Wolski
Coraz trudniej jest pisać kryminały. Wszystko już było, a mnóstwo tematów, na przykład ze styku zderzenia cywilizacji, uznano na Zachodzie za niepoprawne politycznie. Szuka się więc rozwiązania w mieszaniu gatunków – z powieścią  sensacyjną, romansem, przenosi zbrodnie w czasy historyczne, wprowadza element fantastyki. Jednak największym wzięciem cieszą się odgrzewane patenty klasyków gatunku, oczywiście pod warunkiem, że zostają rozwinięte inteligentnie i twórczo. Czytając debiutancką powieść Chrisa McGeorge’a nie sposób odejść od słynnego kryminału Agathy Christie, znanego jako „10 małych Murzynków”, choć współczesna cenzura wymuszała kolejne zmiany tytułu, aż po banalne „I nie było już nikogo”. Sześciu ludzi w zamkniętym pomieszczeniu, trup w wannie i żądanie porywacza...
Maciej Parowski
Mary Poppins ma angielski temperament, choć P.L. Travers, która ją stworzyła, urodziła się w Australii z ojca Irlandczyka (blagiera i pijaka). Filmy o Poppins kręcono w USA. Pisarka wojowała z Waltem Disneyem o kształt obrazu z 1964 r. z Judy Andrews, co widać w „Ratując pana Banksa” z Emmą Thompson. P.L. Travers przypomina inną pisarkę od magii i dzieciaków – J.K. Rowling. Była aktorka, ma wysokie ambicje inteligenckie, studiuje mitologię, a bliski mistyk, Gurdżijew, doradził jej bohaterkę czarodziejkę jako alter ego. Poppins zaleca patrzeć w niebo, ale cudów dokonuje świeckich, pilnuje dyscypliny, bywa kąśliwa, jako niania jest skuteczna. Dzieci ją uwielbiają (dorośli radują się z powrotu). Dzień w rodzinie Banksów zaczyna się fatalnie. Bankowcy chcą zająć dom za długi, siada...
Jakub Augustyn Maciejewski
Geppetto miał jednego Pinokia, Barbara Piela ma całą rodzinę Plastusiów. Ożywają nie tylko przed kamerą, w domu także trzeba z nimi czasem porozmawiać, pogratulować im występu, uścisnąć dłoń. Plastelinowe kukiełki Barbary Pieli w programie Michała Rachonia podbiły serca widzów, ale za kulisami, w rodzinnym domu, także mają coś do powiedzenia. Wszystko zawdzięczamy Kijowskiemu. To jego właśnie Barbara Piela – chemik po doktoracie, zajmujący się m.in. ogniwami paliwowymi w LANL (USA) – spontanicznie ulepiła jako pierwszego. – Siedziałam sobie przy stole w kuchni, wzięłam bryłę plasteliny i… ulepiłam – opowiada „Gazecie Polskiej”. W jadalni, a dalej w przedpokoju, salonie, gabinecie – zewsząd patrzą na nas kudłate sylwetki znanych polityków i ludzi mediów. – Kijowski wyszedł znikąd,...
Proste radości [3/6 gwiazdek] Zaz, EFFET MIROIR, Warner Isabelle Geffroy, występująca pod pseudonimem Zaz, jest jedną z najbardziej znanych francuskich wokalistek. Jej piosenka „Je veux”, pochodząca z debiutanckiej płyty „Zaz”, z dnia na dzień podbiła serca milionów słuchaczy, przez długie tygodnie utrzymując się wysoko na radiowych listach przebojów. „Effet Miroir” to już czwarty album piosenkarki. Płyta wprawdzie nie jest tak przebojowa jak debiut sprzed ośmiu lat, Geffroy niezmiennie jednak czaruje uroczą chrypką i przepiękną, ciepłą barwą głosu. Kto szuka odpoczynku przy radosnych rytmach niezbyt skomplikowanej muzyki, znajdzie tu coś dla siebie. Góralskie improwizacje [5/6 gwiazdek] Paweł Kaczmarczyk, KACZMARCZYK VS PADEREWSKI: TATRA, AAM Records Punktem wyjścia najnowszej...
Tradycja z Krakowa trafiła na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości podczas 13. sesji Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Port Louis na Mauritiusie. To pierwszy polski wpis – a szykują się następne. Gdy po XIX-wiecznym Krakowie w Boże Narodzenie bezrobotni cieśle chodzili od drzwi do drzwi, pokazując ręcznie zrobione szopki świąteczne, nie mogli wiedzieć, że ich spontaniczna praca będzie reprezentować Polskę w zakresie niematerialnego dziedzictwa narodowego. Dziś szopkarze podchodzą do swoich dzieł z nie mniejszym zaangażowaniem. – Zaczynam od wizualizacji, ale bez jakiegoś kreślarskiego projektu, tylko obraz w głowie – bo w szopkach łączy się elementy krakowskiej architektury, można zbudować miniaturę...
Marcin Wolski
Seryjni mordercy nie są zjawiskiem ostatnich czasów. Istnieli od zawsze, trafiali się wśród koronowanych głów, ale i wśród gminu. Oczywiście większe możliwości stwarzało im wielkie miasto wypełnione anonimowym tłumem i publiczność, jaką mogą zapewnić współczesne media czy wcześniej prasa wysokonakładowa. Kuba Rozpruwacz, Dusiciel z Bostonu, Landru czy Czikatiło istnieli naprawdę. „Alienista”, powieść Caleba Carra, podobnie jak powstały na jej bazie serial, rozgrywa się u schyłku XIX w. w Nowym Jorku. Stanowi mieszankę prawdy i fikcji – postacią prawdziwą jest szef tajnej grupy śledczej, Teodor Roosevelt, który wkrótce po opisywanych wydarzeniach zostanie prezydentem USA. Autentyczny jest też odrażający świat zbrodni, tak eleganckiej i bezpłciowej u wiktoriańskich klasyków gatunku. Tu...
Maciej Parowski
„Wielkie piękno” i „Młodość” – wyniosłe i zalotne filmy Sorrentino – pokazywały ostatnio entropię całej kultury i kres jednostek. Zachwycały światem w stanie upadku. W „Boskim” machiaweliczny intrygant z cienia, wyglądający niczym widmo z horroru, symbolizował premiera Giulio Andreottiego. „Oni” to też film o polityku, ale innej ery. Więcej tu światła, zgiełku, mnóstwo pięknych kobiet. To film o Berlusconim, który narzucił Włochom polityczność na poziomie telewizyjnego show, a sam otoczył się haremem, jak przystało na nienasyconego playboya. Gra go znów Servillo, nasz nostalgiczny przewodnik po „Wielkim pięknie”. Aktor sprawia, że jego Berlusconi jest mniej błazeński i bardziej refleksyjny niż oryginał. Wokół kręci się karuzela interesantów, dworaków, kandydatek na nałożnice i...
W sklepach i na ulicach zaczął się gorący, przedświąteczny okres. Cieszymy się na nadchodzące spotkania z bliskimi, rozmowy i wspólne kolędowanie. Jednak planowanie prezentów dla najbliższych może być nie lada wyzwaniem. Poszukiwanie wymarzonego prezentu, który ucieszy obdarowanego i tym samym wywoła uśmiech na twarzy darczyńcy, wymaga nieco wysiłku i czasu. Miłym i oryginalnym gestem, w dodatku korzystnym dla naszego budżetu, byłby własnoręcznie wykonany prezent. Przepisy, wskazówki i podpowiedzi pomocne w wykonaniu rękodzieła można wprawdzie znaleźć w internecie, ale nie każdy ma na to czas, cierpliwość i co najważniejsze – zdolności. Najłatwiej po prostu coś kupić. Tyle że wielu z nas wpada przy tym w coroczną rutynę: dla dziadka krawat, dla babci kosmetyk, dla żony perfumy, dla...
Jacek Lilpop
Prace Jacka Kasprzyckiego ukazują świat, którego nie ma, ale taki, jaki mógłby być i szczerze mówiąc, niewiele brakowało, by taki pozostał. Wystawa prezentowana na wystawie w Galerii Działań (trwa od 6 listopada) podzielona jest na dwa cykle: „Alternatywna rzeczywistość” i „Potęga malarstwa – Paint Power”. O pierwszym z nich Jacek Kasprzycki mówi: „To świat, jaki mógłby być, gdyby nie kataklizmy: wielkie wojny, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Pompeje mogłyby do dzisiaj być wielkim miastem, a nie byłoby, być może, Neapolu. Machu Picchu byłoby górską metropolią jak Nepal. W Jerozolimie byłaby do dzisiaj świątynia Salomona, w Paryżu stałyby wielkie wieżowce Le Corbusiera, dwie wieże World Trade Center istniałyby do dzisiaj, w Poznaniu byłaby ogromna synagoga, a nie pływalnia....
Powtarzalność [2/6 gwiazdek] Mark Knopfler, DOWN THE ROAD WHEREVER, Universal Najnowsza solowa płyta lidera Dire Straits jest pozycją obowiązkową wyłącznie dla najwierniejszych fanów talentu Marka Knopflera. Album to ciąg niemiłosiernie snujących się rockowych ballad, które zlewają się w jeden długi utwór. Knopfler w piosenkach wraca do wspomnień z młodości. Ozdabia je gitarowymi solówkami jakby żywcem wyjętymi z przeboju „Sultans of Swing” z pierwszej płyty Straitsów sprzed 40 lat. Ożywienie przynoszą syntezatory i partie saksofonowe Nigela Hitchocka w „Rear View Mirror”, szkoda że dopiero na sam koniec płyty. W koncertowym transie [5/6 gwiazdek] Niechęć, LIVE AT JAZZ CLUB HIPNOZA, More Music Agency Znudzeni płytą Marka Knopflera, powinniśmy natychmiast sięgnąć po koncertowy...
Marcin Wolski
Każda epoka ma swoich celebrytów. Pasjonuje się nimi cały świat i równie prędko o nich zapomina.  Obecnie o Charlesie Lindberghu, przypomnianym w znakomitej pracy Danuty Uhl-Herkoperec i Przemysława Słowińskiego, pamiętamy głównie dzięki brawurowemu przelotowi przez Atlantyk w 1927 roku (za sterami spędził wówczas samotnie 35 godzin bez snu) i tragedii związanej z porwaniem i zamordowaniem jego 20-miesięcznego dziecka. Lektura najnowszej książki przekonuje, że historia Linbergha okazuje się o wiele bardziej interesująca, poczynając od jego dziadka, który z trzy razy młodszą od siebie kelnerką uciekł ze Szwecji i zmienił nazwisko, po dokonania wnuka, który stał się jednym z wizjonerów zmieniających świat. Jego lot okaże się bowiem przełomem w lotnictwie pasażerskim. W ciągu roku 30...
Maciej Parowski
„Fuga” spełnia się jako film o zaniku pamięci spadającym na młodą żonę i matkę. Towarzyszymy jej od jej pojawienia się na dworcu jako włóczęgi, odzyskujemy świadomość w szpitalu z lekarzem, lądujemy w studio TVP i słyszymy telefon od mężczyzny twierdzącego, że jest naszym ojcem. Etap drugi to wejście w dom matki, potem do mężowskiej willi. Patrzymy na nieprzyjazny świat oczami bohaterki, dręczeni wizjami upadku i rozpadu, doświadczając nieczułości i obcości. Podejrzliwi, poznajemy zapomniane szczegóły i próbujemy odkryć tajemnicę. Identyfikujemy koleżankę, najwyraźniej kochankę męża. Smoczyńska, autorka „Córek dansingu” o syrenach lądujących w naszym świecie, znów sięga po figurę przybysza znikąd. Jej Alicja/Sylwia to kobieca odmiana Bourne’a. Ale też „Dziewczyna z pociągu”,...
Spóźnione walentynki [3/6 gwiazdek] Michael Bublé, LOVE, Reprise Records Michael Bublé powraca na scenę po dwuletniej przerwie związanej z problemami rodzinnymi. Najnowszy album „Love” to interpretacje klasycznych standardów o miłości. Tak jak na poprzednich płytach Kanadyjczyka i tym razem nie zabrakło pełnych rozmachu, przesłodzonych aranżacji. Krążek otwiera nastrojowe „When I Fall In Love” z repertuaru Nat King Cole’a. Pełnię możliwości zespół pokazuje jednak w brawurowym wykonaniu „Such a Night” oraz „When You’re Smiling”. W przyszłym roku piosenkarz zawita z dwoma koncertami do Polski. Biletami warto się zainteresować już teraz, bo rozchodzą się jak świeże bułeczki. Czarujący Mozart [6/6 gwiazdek] Seong-Jin Cho, MOZART, Deutsche Grammophon Po znakomitej ubiegłorocznej...
Marcin Wolski
Choć w zbiorowej pamięci Polaków zryw Wielkopolan w 1918 r. cieszy się zasłużoną opinią jedynego udanego powstania w naszych dziejach nowożytnych, jego szczegóły nie są powszechnie znane. Brak większych ofiar, przewaga negocjacji nad starciami zbrojnymi sprzyjały umniejszaniu czynu zbrojnego, co utrwalała anegdota, jak ta o zajęciu Dworca Głównego przez masowe wykupienie przez poznaniaków biletów peronowych. W istocie trudno przecenić rolę tej spontanicznej insurekcji dla losów Polski, o czym doskonale przekonuje nas praca Marka Rezlera „Powstanie Wielkopolskie”. Sam Poznań wyzwolono stosunkowo łatwo. Przybycie Ignacego Paderewskiego 26 grudnia i jego triumfalny przejazd przez miasto okazał się detonatorem zdarzeń. Starcie demonstracji polskiej i niemieckiej szybko przeobraziło się w...
Maciej Parowski
W czterdziestoletnim już serialu o Rockym synowie biorą po ojcach schedę talentu, wyzwań, ale i przekleństwa. Zdarzają się zerwania ciągłości. W „Creed. Narodziny legendy” (2015 r.) na scenę wkraczał Adonis, nieślubny syn Apollo Creeda, rywala, a potem przyjaciela Rocky’ego. Apollo zginął w pojedynku z bokserem ZSRS, brutalnym Iwanem Drago, bo Rocky, sekundujący koledze, nie rzucił na czas ręcznika. Za to potem pokonał Iwana i po latach wykierował Adonisa na superpięściarza. Teraz rewanżu szukają Iwan i jego syn Victor. Porażka z Rockym zniszczyła ich pozycję w ZSRS, także w Rosji, odeszła od nich matka i żona. Rewanżu szukają na Adonisie, który ma problemy – jego żonie śpiewaczce psuje się słuch, córeczka też cierpi na tę przypadłość. Wiktor jest silny jak tur, niższy o głowę Adonis...
Magdalena Piejko
Premier Mateusz Morawiecki, Stanisław Srokowski, Leszek Sosnowski, Andrzej Kołakowski, Andrzej Rozpłochowski i Wojciech Korkuć zostali laureatami nagród Towarzystwa Patriotycznego Fundacji Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”. – Dzięki takim ludziom możemy ufnie patrzeć w przyszłość z pewnością, że wygramy Polskę naszych ambicji i marzeń – mówił o tegorocznych laureatach Towarzystwa Patriotycznego Jan Pietrzak. – To oni są dowodem na to, że takich wspaniałych ludzi, oddanych ważnej, głębokiej idei wyrażonej w pieśni „Żeby Polska była Polską”, jest więcej, niż nam się codziennie wydaje – podkreślił w rozmowie z „Gazetą Polską” autor tej kultowej pieśni. I rzeczywiście, nagroda powstałego w 2011 roku Towarzystwa Patriotycznego zdążyła stać się jednym z najcenniejszych wawrzynów,...
Jacek Lilpop
To w Polsce pierwsza taka wystawa niezwykłego przedstawiciela manieryzmu i jednego z największych w świecie malarzy, którego siła wyrazu i indywidualność przyczyniły się do rewolucji w sztuce przełomu XIX i XX wieku, inspirowały powstanie m.in. ekspresjonizmu. Zapomniany po śmierci w 1614 r., El Greco (Domenikos Theotokopulos) był przez trzysta lat właściwie nieznany, a jego twórczość niedoceniona. Charakterystyczne dla jego obrazów wydłużanie postaci uznawano za konsekwencję wady wzroku, a nie za świadomy środek artystyczny, mający służyć przedstawieniu mistycyzmu, uduchowienia w malarskiej wizji i świadczyć o indywidualizmie malarza. Dopiero pod koniec XIX wieku, m.in. za sprawą krytyka sztuki Juliusa Meiera-Graefego, odkryto twórczość El Greco i zachwycono się ekspresją jego obrazów...
Lekko i z tradycją [5/6 gwiazdek] Warszawska Orkiestra Sentymentalna, PŁYŃ WISEŁKO, Kazkada, Polskie Radio Młodzi muzycy Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej znaleźli własny klucz do interpretacji muzycznej spuścizny dwudziestolecia. Wydana przez Polskie Radio płyta „Płyń Wisełko” powstała z myślą o setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Orkiestra z właściwą sobie lekkością, przy dźwiękach trąbki, akordeonu, mandolin i perkusji wyśpiewuje przedwojenne żołnierskie historie. Nie zabrakło także filmowych tematów z twórczości Henryka Warsa, a także autorskich kompozycji Orkiestry, stylistyką nawiązujących do dawnych pieśni. Człowiek z lutnią [4/6 gwiazdek] Jozef van Wissem, WE ADORE YOU, YOU HAVE NO NAME, Consouling Sound Jozef van Wissem jest wirtuozem gry na lutni...
Marcin Wolski
Stara anegdota opowiada o słynnym aktorze, który potrafił wcielać się w dowolną postać i na życzenie wpływowej sponsorki występował w jej sypialni w rolach słynnych kochanków: Casanovy, don Juana itp. Pewnego razu dama zażyczyła sobie, aby zagrał u niej siebie, wybitnego aktora! „To niemożliwe, madame – odparł artysta. – Prywatnie jestem impotentem”. Z pewną obawą sięgałem po „Pogrzeb na zamówienie”, pierwszą całkowicie oryginalną powieść głośnego autora kryminałów Anthony’ego Horowitza, który w ostatnich latach doskonale potrafił podrabiać i kontynuować dzieła Conan Doyla, Agathy Christie czy Iana Flemminga. Tym razem pokusił się o oryginalny patent i nie próbując kontynuować przygód Sherlocka Holmesa, Herculesa Poirot czy Jamesa Bonda, w roli bohatera obsadził siebie. I wywiązał się...
Maciej Parowski
Nie oglądaliśmy serialu o „Wdowach” z 1983 roku. Żony przestępców zastrzelonych w trakcie ryzykanckiego skoku biorą tam brudną robotę po mężach i popisowo sobie radzą. Obraz zapowiadał dobrą zabawę, ale również zgorszenie źle widziane nad Wisłą. McQueen, reżyser „Głodu”, „Wstydu”, „Zniewolonego”, wspólnie ze scenarzystką pamiętnej „Zaginionej dziewczyny” nie kręcą remaku „Wdów” jako kina ułatwionego. Skupiają uwagę na sytuacji kobiet, podglądają je nie tylko w akcjach znanych na pamięć z setek filmów o skokach. Wszystkie owe włamywaczki z musu zostały przez mężów wysadzone z siodła. Jako matki, osoby o dobrej opinii i wysokim statusie, zamiast konsumować łupy, muszą spłacać długi zmarłych, znosić nachodzenie bookmacherów i żądania mafioso, którego miliony spłonęły w feralnym napadzie...
Jakub Augustyn Maciejewski
Pomagała nam i pod Grunwaldem, w pieśni „Bogurodzica”, i pod Wiedniem, skoro Jej obraz znaleźli żołnierze w drodze na wojnę z Turkami, a w książce Ewy Polak-Pałkiewicz czytamy o Jej kolejnym wsparciu – jak Matka Boża przyszła do Polaków w Gietrzwałdzie. Historia objawień w Gietrzwałdzie jest raczej znana Polakom. Oto 27 czerwca 1877 roku dwóm wiejskim dziewczynom objawia się Matka Boża i wzywa do odmawiania różańca oraz codziennej modlitwy. Kościół oficjalnie uznał te wydarzenia za cudowne sto lat później, ale już latem roku 1877 przekonanie o ich autentyczności wyraziło miejscowe kapłaństwo i uwierzyli w nie Polacy – tłumnie ściągając z ziem wszystkich trzech zaborów do niewielkiej warmińskiej miejscowości o niemożliwej do wymówienia przez obcokrajowców nazwie Gietrzwałd. I właśnie o...
Jakub Augustyn Maciejewski
W przeddzień setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości nagrodę im. Józefa Mackiewicza otrzymał nieznany szerzej czytelnikom pisarz Wiesław Helak, za powieść „Nad Zbruczem”. A na kartach tego dzieła znajdujemy właśnie problemy związane z tą niepodległością – z walką o nią, utratą jej i ze słabnięciem ducha polskiego. „Powieść, która nas zaskoczyła i zachwyciła jednocześnie” – powiedział na wstępie swojej laudacji prof. Maciej Urbanowski, przewodniczący kapituły nagrody. „Zaskoczyła, bo właściwie niewielu z nas słyszało wcześniej o jej autorze. Wiesław Helak jest, a właściwie był filmowcem i scenarzystą, który literaturą zaczął się zajmować stosunkowo późno” – mówił uczony w chłodny wieczór 10 listopada w Domu Dziennikarza na ul. Foksal w Warszawie. Wśród nominowanych...
Czarodziejka Faithfull [6/6 gwiazdek] Marianne Faithfull, NEGATIVE CAPABILITY, BMG Historią życia Marianne Faithfull można byłoby opowiedzieć wiele burzliwych przygód muzycznej bohemy lat 60. Piosenki komponowali dla niej Stonesi, a wiersze pisał Bob Dylan. Na najnowszej płycie 70-letnia Faithfull wraca do folkowych korzeni i dawnych wspomnień. Zmęczonym, zachrypniętym głosem przypomina swój pierwszy przebój „As Tears Go By” oraz znany z repertuaru Dylana „It’s All Over Now, Baby Blue”. Od zaśpiewanej z Nickiem Cavem przepięknej ballady „The Gybsy Faerie Queen” i niezwykłej atmosfery tego albumu nie sposób się już uwolnić. Oblicza wojny [5/6 gwiazdek] Sinfonia Varsovia, 39’45 VOL. 3, Warner Classics Seria 39’45 prezentuje utwory polskich kompozytorów związane z czasem II wojny...
Wraz z niniejszym numerem „Gazety Polskiej” otrzymujecie Państwo niezwykłą książkę kucharską, czytaną powszechnie przez nasze prababki, reprint wydania z 1910 roku. Była to jedna z owych popularnych, obowiązkowych dla każdej polskiej pani domu pozycji zarówno ze względu na obfitość przepisów (prawie 30 rodzajów zup!), jak i porad na temat tego, jak przygotować dobre danie czasem jedynie z dwóch składników (gałki ziemniaczane) czy jak przyrządzić wykwintną potrawę w sposób nieoczekiwanie nieskomplikowany (zupa z białego wina). Owa książka była przedrukowywana wielokrotnie już w wolnej Polsce. Nie jest prawdą, że kuchnia polska była uboga – przeglądając jadłospisy sprzed wojny, pamiętajmy, że większość tych dań potrafiły przygotować gospodynie w zaściankowych wsiach Podlasia czy w...
Marcin Wolski
Raz w tygodniu zdarza mi się „W tyle wizji” obcować z Rafałem Ziemkiewiczem. Przyjemne są to pogwarki, zwłaszcza jeśli czasami uda mi się dorwać do głosu, przeważnie zresztą nie dlatego, że kultura nie pozwala mi przerwać, ale po prostu lubię posłuchać, co ma do powiedzenia (może poza sytuacjami, gdy opowiada banialuki o dokonaniach endecji czy Powstaniu Warszawskim). Dlatego też jestem wiernym czytelnikiem jego publicystyki, doceniając, że takie określenia jak „michnikowszczyzna” czy „system komparadorski” weszły do współczesnego języka. „A więc wojna” to zbiór felietonów dostępnych dotąd tylko w internecie. Mikroeseje Rafała mają taką przewagę nad większością artykułów jednorazowego użytku, że choć komentują bieżącą sytuację, refleksje i konkluzje bywają szersze i bardziej...
Maciej Parowski
W bieżącym repertuarze widzę trzy filmy grozy: „Oblicza zła”, „November”, „Suspiria”. Może będzie ich więcej. W pierwszym wycofana dziewczyna z toksycznej rodziny odkrywa w lustrze drugie ja, które przejmuje nad nią kontrolę, wkracza w życie bohaterki, pomaga, ale i niszczy jej świat. Ma to sens akcyjny i jak się okaże – moralny, więc wkurza liberałów. „November” to czarno-biały, skansenowy horror wiejski. Najciekawsza w tym gronie „Suspiria” stanowi remake kultowego filmu Dario Argento z lat 70., dzieła niepokojącego i wieloznacznego. Rzecz dzieje się w Berlinie lat 70., od czasu „Gabinetu doktora Caligari” dobrego miejsca do strachów o podtekstach demonicznych i socjalnych. Amerykanka Susie (Dakota Johnson, znana z filmów o lubieżnym Grayu) z trudem dostaje się do prestiżowej...
Jacek Liziniewicz
Muzułmanie powiadają, że nawet idąc do Mekki, osioł pozostaje osłem. W Polsce mówi się, że zwierzę to nie spłodzi konia. W Grecji, iż osły pozwalają, by deszcz je zmoczył. W Anglii od nazwy tych zwierząt wyzywa się słabych piłkarzy. Czego ta ludzkość chce od osłów? Osioł to jedno z pierwszych udomowionych przez człowieka zwierząt. Według naukowców towarzyszy nam od około 6 tys. lat, czyli trochę dłużej niż znacznie popularniejszy w naszych czasach koń. Dziś jednak osioł to zwierzę z okropnym PR-em, które wywołuje uśmiech politowania na twarzy każdego, kto pomyśli o Kłapouchym z Kubusia Puchatka. Rzeczywiście wygląd ma nieco „smutny” – duży łeb, cienki, jakby przybity na pinezkę ogon i nienaturalnie długie uszy. Wszystko stwarza komiczne wrażenie skrzyżowania konia i zająca. Nikt więc...
Jakub Augustyn Maciejewski
Co by dziś powiedział, jakby ocenił Polskę 2018 roku – nie wiemy, ale są pewne przesłanki. Być może sto lat po odzyskaniu niepodległości i dwadzieścia lat po jego śmierci nasz kraj jest w kilku aspektach lepszy, niż Herbert mógł sobie wyobrazić. Nie mogąc zakwestionować jego intelektualnej i artystycznej wielkości, sympatycy Okrągłego Stołu starali się ubrać Zbigniewa Herberta w kostium starego szaleńca, zawistnika, politycznego radykała. Aleksander Małachowski pisał, że poeta ma drugą twarz, „twarz nienawiści”, oskarżał go o chorobę psychiczną: „A może to jest po prostu przypadek medyczny, ale o tym cicho”. W pisemku Rakowskiego „Dziś” pisano, że publicystykę Herberta w „Tygodniku Solidarność” cechuje „wulgarny i napastliwy język, zapiekła nienawiść”. Serią dziwnych wyzwisk opisuje...
Rodzinnie i z pompą [4/6 gwiazdek] Andrea Bocelli, SI, Sugar Music Andrea Bocelli od lat umiejętnie balansuje między muzyką klasyczną a popularną, zaś jego płyty rozchodzą się w milionowych nakładach. Jest szansa, że najnowszy krążek tego włoskiego tenora szczególnie przypadnie do gustu nastoletnim słuchaczom. W nagraniach towarzyszą bowiem artyście brytyjskie gwiazdy muzyki pop – Ed Sheeran i Dua Lipa. Wzruszająco wypadła też pieśń o rodzicielskiej więzi, którą śpiewak wykonał w duecie ze swoim 20-letnim synem Matteo Bocellim. Ich wspólne nagranie „Fall on me” możemy również usłyszeć w najnowszej, filmowej produkcji ze studia Disneya „Dziadek do orzechów”, która 2 listopada weszła na ekrany kin. Pobudzić wyobraźnię [5/6 gwiazdek] Thom Yorke, SUSPIRIA, XL W oczekiwaniu na...
Marcin Wolski
Mogło by się wydawać, że kiedy wielki człowiek rodzi się w małym kraju – on i jego ojczyzna mają przerąbane. Wielkie ambicje w małym kraju oznaczają kłopoty, ich brak – karierę lennika kolaboranta. Można oczywiście zmienić sobie naród na większy, jak Napoleon Bonaparte, ale Carl Gustaw Mannerheim nie zamierzał iść w jego ślady. Żyjący W latach 1867–1951 marszałek nie zapomniał nigdy, że jest Finem. Nawet gdy przez 30 lat robił karierę w armii carskiej, dochodząc tam do najwyższych stanowisk. Autor przedmowy do „Wspomnień” nazywa go postacią kontrowersyjną, czym mógłby zniechęcić potencjalnego czytelnika. Ale jest to optyka bolszewicka. Z jego wspomnień wyłania się przede wszystkim konsekwentny patriota. Od chwili rozpadu rosyjskiego imperium pozostaje niezłomnym obrońcą suwerenności...
Maciej Parowski
Film Nenowa (według reportażu Ryszarda Kapuścińskiego) w małym stopniu odnosi się do sporów dotyczących dziennikarza i pisarza. Kapuściński tkwi w czyśćcu oskarżeń o współpracę agenturalną, o fałszowanie relacji literaturą i o stronniczość właściwą żurnalistom z demoludów. Obraz kręcony z udziałem m.in. Platige Image (znanego z „Katedry” Bagińskiego) stawia na dramatyzm wojny i sentymenty. Reportaże Kapuścińskiego w latach 70., 80. to był wzorzec, wielu czuje się jego warsztatowymi uczniami. Kapuścińskim mówił Zapasiewicz w „Bez znieczulenia”, pisarz brylował przed naszymi studentami, ale dusił się w kraju, w Afryce zaś oddychał niezamrożoną historią, która stawała się na jego oczach. W 1975 r. był w Angoli, w dramatycznych okolicznościach dotarł na front, poznał piękną bojowniczkę,...

Pages