Brutalny nowy Egipt

Krwawy koniec manifestacji

Do masakry doszło wieczorem, gdy pokojowy marsz dotarł pod siedzibę państwowej telewizji. Koptowie chcieli po raz kolejny zaprotestować przeciw propagandzie mediów, które ich zdaniem od miesięcy podsycają atmosferę nagonki i nienawiści wobec chrześcijan. W reakcji telewizja zaczęła nadawać apele do wojskowych władz o powstrzymanie zbierającego się pod budynkiem tłumu.

Po przybyciu na miejsce wojska i policji doszło do gwałtownej strzelaniny i starć z użyciem kijów i kamieni. Według niektórych relacji do zamieszek włączyły się grupy islamistów, którzy zaatakowali chrześcijan. Zginęło 26 osób, w większości protestujących koptów, a ponad 200 zostało rannych. Wiele ofiar odniosło rany od kul.

Odpowiedzialnością za masakrę władze obarczyły chrześcijańskich demonstrantów, którzy mieli zaatakować siły porządkowe. Szybko jednak zostały ujawnione nagrania wideo pokazujące wojskowe transportery, które wjechały prosto w spokojnie zachowujący się tłum i otworzyły ogień we wszystkich kierunkach, a następnie zaczęły rozjeżdżać ludzi, którzy nie zdążyli uciec spod ich kół.

Rzeź demonstrantów wstrząsnęła Egiptem i poważnie naruszyła reputację tymczasowych władz na arenie międzynarodowej. Na znak sprzeciwu wobec masakry do dymisji podał się minister finansów Hazem el-Beblawi. Niektóre organizacje muzułmańskie związane z ruchem rewolucyjnym, który obalił Hosniego Mubaraka, stanęły po stronie ofiar. Armia jednak, mimo ewidentnych dowodów jej odpowiedzialności, twardo podtrzymała oskarżenia wobec manifestantów, sugerując zaostrzenie działań wobec „wywrotowców” w przyszłości.

Rok w cieniu prześladowań

Masakra pod siedzibą telewizji w Kairze była największą zbrodnią na chrześcijanach od wybuchu lutowej rewolucji. Stanowiła jednak tylko kolejny incydent w bezustannej fali przemocy, jaka dotyka Kościół koptyjski. Od początku roku nie ma właściwie miesiąca, by...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: