Protesty w Izraelu

Demonstracje w duchu „europejskim” Zapalnikiem dla nich stał się czerwcowy bojkot drożejących produktów spożywczych ogłoszony w internecie w proteście przeciw zmowie cenowej producentów. Niespodziewanie w ciągu kilku dni przyciągnął on ponad 100 tys. zwolenników i doprowadził do gwałtownego spadku popytu na nabiał, co wymusiło obniżenie monopolistycznych cen. Zasygnalizował zarazem potencjał do większego społecznego buntu. W połowie lipca 50 aktywistów rozstawiło miasteczko namiotowe w centrum Tel Awiwu w proteście przeciw wzrostowi cen mieszkań. Po raz kolejny sprzeciw zyskał rozgłos w internecie. Szybko ściągnął setki nowych uczestników, a miasteczka namiotowe zaczęły wyrastać w innych częściach kraju. 23 lipca doszło do pierwszych masowych demonstracji z udziałem dziesiątek tysięcy ludzi. Od tego czasu kolejne fale protestów stale przybierały na sile, przenosząc się z większych miast na prowincję. W sierpniu przygasły na chwilę z powodu zamachów terrorystycznych na
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze