Protokoły uwięzione w Moskwie

Dowody pod kontrolą „rosyjskich partnerów”

Wszystko wskazuje na to, że Moskwa nie chce nam oddać oryginalnego rejestratora rozmów w kokpicie Tu-154 (choć jest on własnością RP), a także boi się przekazać Polsce protokołów oględzin tego rejestratora przy udziale polskich biegłych. To skandaliczne zachowanie Rosjan, kolejny raz całkowicie podważające ich wiarygodność i dobrą wolę, pozostaje jednak bez reakcji polskich władz.

Tymczasem protokoły oględzin rejestratora CVR są niezbędne do zakończenia prac, jakie nad zapisami rozmów z kokpitu prowadzi od kilkunastu miesięcy Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Specjaliści z instytutu od samego początku
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: