Zdobycie Moskwy A.D. 2011

O ile bohaterami negatywnymi tygodnia stali się politycy PO, którzy używali sądowej maczugi do załatwiania swoich PR-owskich gierek i dorzynania watahy, o tyle bohaterami pozytywnymi byli młodzi warszawiacy. Zarówno piłkarze, jak i kibice warszawskiej Legii. Pierwsi spuścili lanie Ruskim, co zawsze jest rzeczą ze wszech miar pożyteczną, ale też nadzwyczaj przyjemną. Drudzy jadąc do Moskwy przez cztery (!) kraje busami, mieli bardzo słuszne transparenty. Na tyle słuszne, że nie wpuszczono ich (poza jednym busem, który zresztą solidarnie poczekał na resztę) na terytorium Federacji Rosyjskiej. Pogranicznicy od Putina przestraszyli się m.in. hasła „Smoleńsk pamiętamy”. Co tak przeraziło
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: