Komendy wieży zmyliły pilotów

Komend jak na lekarstwo

– Nie mam dostępu do danych, ale opierając się na tym, co widziałem w telewizji na upublicznionej korespondencji pilotów i wieży, to nawet biorąc poprawkę, że procedury cywilne i wojskowe różnią się, i wojskowe dopuszczają większą swobodę decyzyjną pilota niż cywilne, to to, co mówili panowie w wieży Siewiernego, to nawet nie komendy, lecz zwyczajny bełkot, który trudno nazwać procedurą. Każdego kontrolera obowiązuje konkretny zakres obowiązków, liczba czynności, stwierdzeń, które musi wyartykułować, przekazać załodze. Moim zdaniem tamci kontrolerzy wypowiedzieli może jedną czwartą komend, które powinni wydać, by zapewnić pilotom
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: