Kochający Polskę inaczej

Dodano: 05/07/2011 - Nr 27 z 5 lipca 2011

Przy okazji niepolska Polskapresse przejęła krakowski prawicowy „Dziennik Polski”. I cisza. W Niemczech, gdy Anglicy chcieli kupić jedną z berlińskich gazet, wzniecono ogólnoniemiecki raban. W Polsce tylko środowisko Radia Maryja przejawia w tych sprawach suwerenność, głosząc, że ważne jest, by dysponentami opiniotwórczych mediów w Polsce byli suwerenni Polacy. Wszyscy pozostali czują niepokój, słysząc hasło: Polskie gazety w ręce Polaków. A to tylko przejaw zdrowego rozsądku. Bierzmy przykład z Niemców. Oni myślą i czują po niemiecku. Czy znam ludzi niekochających po polsku? Ewa Siedlecka w „Gazecie Wyborczej” potrafi dokonać następującego rozróżnienia: „We Włoszech krzyże wisiały w szkołach od zawsze, więc nakaz ich zdejmowania można byłoby odebrać jako pogwałcenie tradycji. W Polsce po II wojnie światowej przez pięćdziesiąt lat krzyży w urzędach, szkołach, szpitalach czy parlamencie nie było. Dwa pokolenia większość życia przeżyły w państwie bez krzyży. Krzyże wróciły po 1989 r.,
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze