Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dyplomacja i wojna

FOT. ARCH.
FOT. ARCH.
Dodano: 24/03/2026 - Nr 13 z 25 marca 2026

Gdy kończyła się wielka wojna i zwycięzcy alianci na nowo wykreślali granice w Europie, o polskiej granicy wschodniej nikt wolał się nie wypowiadać. Alianci nie mogli się zdecydować, jakie stanowisko zająć wobec rządu bolszewickiego: czy z nim walczyć, czy nawiązywać stosunki handlowe. Poza tym cały czas liczyli, że rewolucja bolszewicka ostatecznie przegra, do władzy powrócą demokraci i odrodzi się dawna sojusznicza Rosja. Z takiego obrotu sprawy zadowolony był Józef Piłsudski. Wiedział, że Polska nie może pozwolić na wytyczenie tej granicy w zaciszu dyplomatycznych gabinetów, że o jej przebiegu nie może zdecydować żaden plebiscyt. Wojna z Rosją o granice i niepodległość Polski była nieunikniona. Polski niepodległej nie chciała bowiem ani Rosja czerwona, ani biała.

W 1919 roku z bolszewikami panującymi w Rosji centralnej walczyły trzy białe armie carskich generałów: armia Antona Denikina na wschodniej Ukrainie, armia Judenicza na granicy z Finlandią i armia admirała

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze