Minister dywersant

Stosunki polsko-żydowskie to nie tylko jeden z największych problemów historii Polski, ale i jedna z najważniejszych kwestii polityki współczesnej. Dlatego każdy, kto się w tych sprawach wypowiada, ma obowiązek czynić to w poczuciu odpowiedzialności za interes zbiorowy. Jest oczywistością, że szczególna rola w realizacji tego interesu przypada ministrowi spraw zagranicznych. Radosław Sikorski wie, że ustawowo nakazanym obowiązkiem ministra spraw zagranicznych RP jest „ochrona interesów Rzeczypospolitej Polskiej za granicą” i „kształtowanie międzynarodowego wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej”.

Po objęciu urzędu Sikorski zapowiadał: „Priorytet trzeci naszej polityki to wzmacnianie wizerunku Polski w świecie”. Jako mąż amerykańskiej dziennikarki żydowskiego pochodzenia, a więc polityk mający szczególnie dobry wgląd w źródła antypolonizmu, stwierdzał: „Nasz wizerunek jest, niestety, nadal obciążony negatywnymi stereotypami”. Obiecywał: „Będziemy zdecydowanie przeciwstawiać się wszelkim próbom zniesławiania naszego kraju, zniekształcania lub przekłamywania polskiej historii”.

Jeszcze w marcu br. Sikorski pytał w swoim exposé: „A jak nas postrzegają inni?” – i sam sobie odpowiadał: „Mimo okazjonalnych wybryków, które fałszują naszą historię, Polska ma dobrą prasę”. Co takiego stało się od tego czasu, że dzisiaj ten właśnie minister, składając pozwy sądowe i żądając nadzwyczajnych interwencji prokuratury, rozpętuje równie dziką, co absurdalną nagonkę na wolność słowa w internecie? Czy takie tytuły: „Światowy Kongres Żydów namawia do bojkotu Polski. Nie inwestujcie tam”, „Nie inwestujcie w Polsce – radzi Shapiro, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu USA i b. doradca ekonomiczny prezydenta Obamy, który doradzał także brytyjskim premierom: Tony’emu Blairowi i Gordonowi Brownowi”, czy: „Rząd USA do Polski: Zwracajcie żydowskie mienie. Choćby na raty” – tłumaczą wszystko?

Sikorski kłamie, gdy tłumaczy swoją antypolską akcję troską...
[pozostało do przeczytania 31% tekstu]
Dostęp do artykułów: